Suknie ślubne Jaracza

Czytasz wiadomości wyszukane dla hasła: Suknie ślubne Jaracza




Temat: gdzie jest spory wybów butów ślubnych pomocy

dziekuję
jak do tej pory znalazłam tylko jedną parę która by mi się podobała i była dobra i to było w salonie sukien ślubnych na Jaracza 6


Moja siostra kupiła sobie tutaj buciki......i jest bardzo z nich zadowolona

są przede wszystkim bardzo wygodne!!!

Ja widziałam buciki jeszcze w sklepie przy salonie Sława!!! Tam jest taki sklepik z dodatkami do ślubu



Temat: Salony sukien ślubnych - nasze opinie
Wczoraj ruszyłam na dalsze poszukiwania sukni ślubnej na pierwszy ogień poszedł niewielki salon na ul. Więckowskiego - masakra, nic tam nie przymierzyłam. Pani nie pozwoliła dotykać sukien, a po obejrzeniu katalogu stwierdziłam, że nie ma tam nic dla mnie . Następnie trafiłam do salonu "Vivien" na Jaracza 9. Maja tam całkiem ładne suknie, pani która mnie obsługiwała była bardzo miła. Mierzyłam tam tylko jedną suknię, ale na prawdę cudną
. Suknie w tym salonie szyte są na miarę.
Dalej będąc już na ul. Jaracza odwiedziłam salon CYMBELINE no i totalnie się zawiodłam. Salon bardzo ładny, a jak dla mnie wyboru zero.
Następnie odwiedziłam obie" Najny" i tak w pierwszej wybór był marny, a w drugiej olbrzymi. Mierzyłam chyba z 10 sukni. Pani która mnie obsługiwała, była przemiła. Doradzała, podsuwała kolejne suknie. Bardzo możliwe, że tam wrócę . Dalej odwiedziłam jeszcze jeden salon na Jaracza, oraz salon CLASSA, jednak nie znalazłam tam nic co by mnie zainteresowało.
Na sam koniec maratonu, postanowiłam wejść do salonu ROMANTICA i tu zostałam mile zaskoczona. Nastawiłam się (na podstawie przeczytanych wyżej opinii) na niemiłą obsługę, a nie było tak źle. Pani, która tam pracuje może nie jest wylewna, ale o dziwo całkiem sympatyczna. Suknie w tym salonie, są to suknie polskie, szyte na miarę, a ich koszt waha się od około 2-3 tysięcy.





Temat: ILE KOSZTUJE SUKNIA ŚLUBNA?
Przytoczę Wam pewną historyjkę, kiedy poszukiwałam sukni ślubnej.
W jednym ze sklepów na Jaracza pytając się o ceny sukien zaciekawiła mnie jedna z nich, która kosztowała 2800 zł, a w salonie na Zachodniej widziałam wyglądającą bardzo podobnie za 900 zł. Suknia mi się nie podobała, ale zaczęłam się jej przyglądać, bo przecież coś musiało uzasadniać różnicę w cenie! Zapytałam się sprzedawczyni, dlaczego ta suknia jest taka droga i nawet zaczęłam sama sobie odpowiadać na to pytanie, że to pewnie dlatrego, że ręcznie haftowana i ręcznie przyszywane perełki, itp. Na co sprzedawczyni odpowiedziała mi ze stoickim spokojem : "Nie, to nie jest ręcznie haftowane, perełki są naklejone, no ale wie pani , tu płaci się za nazwę firmy".
Nie muszę dodawać, że nazwa firmy nic mi nie mówiła.
A nawet gbybym ją znała, to co miałam sobie metkę przyszyć, żeby wszyscy też to widzieli?
Inna historia : zagadnęłam sprzedawczynię w innym salonie, że wiele razy naprawdę nic nie uzasadnia aż tak wysokich cen sukni i tak naprawdę goście nie będą wiedzieli, że taka "zwykła" suknia kosztowała 3000-4000 zł, a ona zgodziła się ze mną i dodała :"No, ale jak ktoś kupuje drogą suknię to chwali się tym dookoła na długo przed ślubem, więc goście są już uprzedzeni i mogą się zachwycać ceną sukni".



Temat: Salony sukien ślubnych - nasze opinie
Witam!!!
Dzisiaj zaczełam spacer po salonach sukien ślubnych, zaczełam od spaceru ulicą Sienkiewicza(bo blisko pracuję ) wchodziłam do każdego salonu i przymierzłam suknie, wszędzie obsługa miła z wyjątkiem Isabel pani chyba miała gorszy dzień i odesłałą mnie do drugiego firmowego salonu , suknie nie zwalały mnie z nóg były różne...i tak zawędrowałam do Estery Novias suknie niektóre śliczne i jakie ładne takie... drogie aż mnie zatkało jak za prostą sukienkę usłyszałam 4000!!! no ale poszłam dalej stwierdzając że jak uznam że to ta to się wyskrobie tego grosza z wypłaty kolejnym salonem gdzie coś znalazłam był Optimus ale nie szalałam z zachwytu no i wracając do punktu wyjścia zobaczyłam Poezję którą musiałam chyba przeoczyć suknie ładne oryginalne i pani przemiła już wychodząc jeszcze jedna suknia wpadła mi w oko a pani kazała zawracać i przymierzać ale podziękowałam bo mam zamiar tam wrócić z mamą albo z moim F jutro idę na Jaracza, interesuje mnie jeszcze Michalak bo na targach widziałam jego suknie jedną która wpadła mi w oko, a tak to co możecie jeszcze polecić?? nie chcę zdzierać butów na marne...



Temat: Salony sukien ślubnych - nasze opinie
Przedwczoraj byłam szukać sukni ślubnej. Był to mój pierwszy dzień poszukiwań i... ostatni Byłam w Najnie, ale niestety te suknie, które mi się podobały, były drogie za to przypadkiem trafiłam do małego salonu "Sylwia", na Jaracza 6 (w bramie). Bardzo miła pani, pokazała mi suknie, okazało się, że są one szyte specjalnie dla klientki i wszelki poprawki i dodatki są możliwe, jak również inny kolor sukni. I właśnie tam zamówiłam swoją Bardzo się cieszę Polecam ten mały salonik!



Temat: Salony sukien ślubnych - nasze opinie
Wczoraj, tzn w sobotę trafiłam do Łodzi w celu rekonesansu apropo sukien ślubnych... Zajrzałyśmy z mamą do Pronuptii i... wielkie rozczarowanie. Bryndza jak dla mnie. Mały wybór i nieszczególnie się zachwyciłam tym co było.
Później jak w dym poszłyśmy na ul Jaracza i... ponownie rozcarowanie. Cymbeline zamknięta bez podania przyczyny, Najna zamknięta - również bez kartki
Wrrrrrrrrrrrrrr jestem zła na te salony - kurcze jest napisane, że w sobotę są czynne

Coż...

Niedaleko był salon Pani Barbary Dresler na Więckowskiego. Zatem poszłyśmy tam. Dużo sukni, ogromny wybór, miła pani... kilka przymierzyłam - dwie mi się baardzo spodobały
Ale najlepsze na koniec... Po dłuższej gadcez panią Basią mama napomknęła, że jej brat - a mój chrzestny chodził do klasy do Technikum z pewną Basią, która teraz ma salon i zapytała czy przypadkiem to nie Ona... Ojej okazało się że dokładnie to ta sama Basia :woooow: :smilegirl:

Hehehee świat jest jednak mały... powiedziała, że jeśli zdecydujemy się na zakup sukni u niej, dostaniemy rabacik

A można powiedzieć, że na dzień dzisiejszy już sobie coś upatrzyłam: suknia ecru, jednoczęściowa... łaaadniusia Ale nie nastawiam się za bardzo na nią, bo Pani powiedziała, że zadzwoni jak będzie coś super lub coś nowego. I że już ona się mną zajmie



Temat: Woju i Pauli planują swój ślub... ;P (wojtek_paulina)
Dzisiaj byłam na rajdzie po salonach z sukniami ślubnymi, ponieważ moja siostra cioteczna ma ślub w październiku tego roku i chciała się rozejrzeć. Nasz maraton trwał 8 godzin łącznie z przerwą na obiadek Moje wrażenia, powiem szczerze że jestem mocno rozczarowana tym co widziałyśmy w salonach - pełno świecidełek jedna pogania drugą, haft na hafcie albo mnóstwo falban, no i moja zmora przypinane sztuczne kwiotki - jedna wielka masakra. Obeszłyśmy wszystkie salony na ul. Jaracza, Rewolucji, Sienkiewicza i Kościuszki plus dwa "niby salony" w bramach na Piotrkowskiej.
Właściwie tylko w dwóch salonach były fajne suknie: na Jaracza 4b i w salonie Optimus na Sienkiewicza 31. Rozczarowały mnie suknie San Patricka, większość jest tak ciężka że nie wiem jak można je dźwigać na sobie Kilka modeli było zwiewnych i pewnie zwrócę na nie uwagę, gdy będę poszukiwała czegoś dla siebie. Ale na tyle salonów to wybór na prawdę mały, jeśli szuka się czegoś skromnego, delikatnego.
Może jeszcze znacie inne salony, które warto odwiedzić?

Mojej kuzynce najbardziej spodobała się suknia firmy AGNES nr 1752 http://www.suknieagnes.pl/pl/agnes.html

Mi też się podoba ta suknia, ale jestem ciekawa jak wyglądałaby opcja z jedwabiu, bo można ją też taką zamówić.



Temat: Salony sukien ślubnych - nasze opinie
dziewczyny, chodze i przymierzam sukienki, są ładne, panie w większości salonów miłe, czasem aż nadto i wreszcie chyba znalazłam moją wymarzoną w Galerii Kamea na rogu Wchodniej i Jaracza. No i mam pytanko - bo mam jeszcze troche czasu do ślubu, a nie chciałabym przeżywać jakiś horrorów jak ta dziewczyna z targów od sukni ślubnej z Krakowa. Czy któraś z Was już kupiła suknię w Kamei i "przeżyła" w niej szczęśliwie ślub i wesele? Jest to nowy śliczny salon z fajnymi sukniami, ale nie oge doszukać sie jeszcze tu glosow doswiadczonych forumek. Jesli ktos cos wiem to prosze o info
Myslalam tez o projektantce Agacie Wojtiewicz (widzialam ja na targach), stoje wygladaly na pieknie zaprojektowane i odszyte, a dziewczyna ma renome, ale to jest na zamowienie i tu sie tez boje
co radzicie?



Temat: Salony sukien ślubnych - nasze opinie
Moja siostra rok temu kupiła śliczną suknię ślubną w NAJNIE na Jaracza 4a- obsługiwała ją przesympatyczna, bardzo kompetentna i pomocna pani Alicja, zaś dodatki na przymiarkach dobierała fachowa stylistka, z której pomocy byłyśmy baaardzo zadowolone- jeśli dobrze pamiętam była to pani Ewa. Ja wyboru mojej sukni dokonałam w tym roku również w salonie NAJNA 4a z uwagi na zdecydowanie pozytywne wspomnienia obsługiwała mnie również pani Alicja , którą swoją droga serdecznie polecam , była cierpliwa i bardzo pomocna , zawiodłam się jednak na przymiarkach, gdyż nie zastałam juz tej samej stylistki co rok temu nowa pani nie ma wiele wspolnego z tym co robi obecnie (z tego co kojarzę wczesniej sprzedawala suknie w innym salonie w NAJNIE) robila wszystko z pospiechem i " na odwal"... mam nadzieje, że Wam sie poszczęści i nie traficie na tę pania...



Temat: Salony sukien ślubnych - nasze opinie
No to super, ja też jutro jade zamówić swoją wymarzoną i piekną suknię ślubną. Taką samą widziałam w sławie na Piłsudskiego, ale kupie ją w salonie na Jaracza. bo chyba była troszke lepiej wykonana - Amore kto wie może to ta sama:) Moja jak na moje warunki nie jest tania bo sama suknia ok 2000 ale raz jest taka chwila i już:) już się nie mogę doczekać a do września jeszcze tyle czasu. Pozdrawiam i życze powodzenia



Temat: Salony sukien ślubnych - nasze opinie
I ja się w końcu wybrałam na pierwszy rajd po sklepach i jedna ważna informacja
- pracownia sukien ślubnych Małgorzata zmieniła adres i teraz znajduje się na ul. Więckowskiego niedaleko Barbary
A dziś odwiedziłam:
- Sława na Sienkiewicza - obsługa średnio miła, sukienki ok. nic mnie nie zauroczyło
- Poezja na Sienkiewicza - jest wyprzedaż, pani przemiła, przymierzyłam sporo ale też żadnego strzału w dziesiątkę
- Belissima na Sienkiewicza - miałam zapisane zg z zaleceniami forum, żeby tam nie wchodzić ale mama się uparła no i weszłyśmy, było dziwnie, potworny zapach starzyzny, ale zmierzyłam Divinię Sposy i powiem, że była niczego sobie, tylko ta cena...
- Najna na Jaracza 6 - pani straszliwie wygadana, miała swoje wyobrażenie o mnie i tak też chciała mnie ubrać - nie dałam się
- Najna na Jaracza 4 - zostałyśmy zignorowane, więc odpłaciłyśmy tym samym
- Barbara na Więckowskiego - no i tu mnie panie zasypały sukienkami i ugrzęzłam.... i chyba tu wrócę, bo mam dwie faworytki



Temat: A co myślicie o tych??
wlasnie ta wybralismy - dziekuje za pomoc w podjeciu deccyzji - zadatek za suknie to na Jaracza 6 - 800 zl reszta na pierwszej przymiarce. Od razu krawcowa mnie wymierzyla, dogadalysmy szczegoly. Drogie Panie dziekuje bardzo za pomoc. a moj tato tak na marginesie jak zobaczyl mnie w sukniach slubnych to sie lza mu w oku zakrecila, ale jak to mezyczyzna przyznal sie do tego dopiero jak wyszliismt z salonu. pozdrawiam i dziekuje



Temat: gdzie jest spory wybów butów ślubnych pomocy
dziekuję
jak do tej pory znalazłam tylko jedną parę która by mi się podobała i była dobra i to było w salonie sukien ślubnych na Jaracza 6



Temat: Stroiki do welonu
W salonach sukien slubnych...Jaracza, wieckowskiego, sienkiewicza...chyba najwieksze zagęszczenie



Temat: Salony sukien ślubnych - nasze opinie
Ja odwiedziłam kilka salonów w Łodzi i okolicach, ale ostatecznie napisze tylko o czterech.
1. NAJNA - super obsługa i duży wybór, ale niestety nie znalazłam nic dla siebie.
2. Jakiś inny salon na Jaracza - na przeciwko Najny mniej więcej, jak będę tam przechoodzic to napiszę nazwę - były tam dwie panie ok. 40-50lat i kiedy przymierzyłam dwie suknie i w żadnej z nich się sobie nie podobałam to te "miłe kobitki" nie pozwoliły mi przymierzyć trzeciej, tzn. ja czekałam aż pani przyniesie mi suknie a ona powiedziała że mogę się ubierać jak nic mi sie nie podoba. BYłAM W SZOKU!! Zdecydowanie beznadziejna obsługa - choć suknie na wystawie ładne.
3. GALERIA MODY śLUBNEJ w Zduńskiej Woli - super salon, duży wybór sukien - mogą sprowadzić jakąś jeśli chce się przymierzyć a akurat nie ma jej w salonie, właśnie tam znalazłam sukienkę moich marzeń. Obsługa profesjonalnie się mną zajęła, ale miałam wrażenie, że Pani chce mi szybko wcisnąć tę suknię a mnie to irytuje, lubię się "przespać" z pewnymi rzeczami.
4. FURORA na ul. Sienkiewicza - to tutaj ostatecznie kupiłam moją wymarzoną suknię- tę samą która tak mnie zachwyciła w Zduńskiej Woli, ale o 500zl tańszą + 200zl na dodatki gratis!!! Obsługa w tym salonie jest super, panie bardzo miłe, potrafią doradzić w sprawie dodatków itp. Zdecydowanie polecam, warto zajrzeć choćby ze względu na konkurencyjne ceny, o czym się sama przekonałam
Pozdrawiam



Temat: Salony sukien ślubnych - nasze opinie
W zeszłym tygodniu odbyłam maraton po sklepach z sukniami. Zaczełam od sienkiewicza gdzie we wszystkich sklepach jest jedno i to samo. Być może mam nieco wypaczony gust ale nic mi sie nie podobało poza jednym sklepem gdzie suknie sa sprowadzane z hiszpanii. Zupełnie inne wykończenie, wygląd nie mówiąc juz o długich welonach. Ceny w tym sklepie kształtuja sie od 3000 do 5000 chyba ze cos z zeszlej kolekcji to mozna nawet dostac za 1200 zł Następnie były sklepy na zachodniej. Obsługa koszmarna. Obojętnie czego bym nie założy to opinia była jedna.PIEKNIE choć wygladałam koszmarnie!!! Zastanawiałam sie czy jak włoże na koniec moje dzinsy czy tez beda piały z zachwytu. Ceny powyżej 3000 zł. Sklepy przy magdzie na jaracza (4,6) super. Swietna obsługa (doradza i maja cierpliwość) i elegancje suknie naprawde nipowtarzalne. Ceny od 2000. Jest też rewelacyjny sklep na rzgoskiej Lybra .Suknie francuskie sprowadzane i również jedyne w swoim stylu. Jedno co mi przeszkadzało to 4 miesaice czekania na sprowadzenie. Te które mi sie podobały kosztowały 3200 minus 20% rabatu jesli sukienka byla z zeszlego sezonu. Ja moja kupiłam ostatecznie na inflanckiej w sklepie gdzie rowniez szyja na zamowienie. Przymierzyłam tam chyba z 10. Co jedna byla ladniejsza choc na wieszaku nie wygladala tak ladnie jak sie ja przymierzyło. Ostatecznie kupiłam sukienke za 2900 która nie ukrywam spelnia moje marzenia o suknii slubnej.
PS Ostrzegam przed lisa ferrera. Wybór tragiczny pomimo pieknego salonu. Z 6 wypisanych sukienek przymierzyłam 1 i to nie tą co chcialam bo jedyny rozmiar w sklepie to 34. Szok które z nas maja taka figure. Rozumiem 38 gdzie zalozy ja i szczupla i tezsza dziewczyna.



Temat: Salony sukien ślubnych - nasze opinie
Dawno się nie odzywałam, ale teraz podzielę się z wami moimi doświadczeniami z poszukiwań kreacji.
- Najna 1 i 2 -super obsług i dużo fajnych kreacji
-Jaracza 3- także nie mam złych doświadczeń
-Jaracza 15 - mały wybór, niektóre suknie nieco ....a nie będe pisać, bo to kwestia gustu, a nie chcę nikogo obrazić
- Sienkiewicza 35 - świetna obsługa,panie doradzają, a czasem same sugerują przymieżenie jeszcze jakiejś sukienki
- Sienkiewicza 34- miłe panie, ale wydaje mi sie, że za bardzo nakręcają klijentki na kupno suykienki jeżeli nie jest zdecydowana, ale to tylko moje osobiste odczucia
- Venus na ul. Piotrkowskiej- polecam, żadnych zastrzeżeń nie mam
Na Jaracza 6 od kilku tygodni jest nowy salon ślubny w podwórzu. Jest mały, ale obsługa przesympatyczna. Weszłam do niego i juz miałam wychodzić ( jakoś byłam uprzedzona do małych sklepów), kiedy postanowiłam przymieżyć jedną z sukienek. Moje drogi i wreszcie po wielu tygodniach poszukiwań, dziesiątkach sukienek, które przymieżyłam( w Najnie mieżyłam 3 razy te same -panie są bardzo cierpliwe) na mojej twarzy pojawił się uśmiech i błysk w oku, który pojawia sie tylko wtedy, gdy się znajdzie tę jedyną. W oponiedziałek składam zamówienie. [/b]



Temat: Pamcia i Ozzy 08.08.2008
Gratuluję wątku i odwagi w podjęciu decyzji o rezygnacji ze slubu kościelnego To chyba lepsze niż ciągnięcie partnera na siłę do ołtarza

Współczuję przejść z urzedniczkami ale spróbuj w innych urzędach - na pewno coś się uda załatwić Obawiam się, że może być problem ze slubem na godzinę 18, ale kto wiem - może znajdzie sie dobry człowiek, który nie będzie robił problemów? i tego właśnie Wam zycze

Co do sukienki, to nikt nie ma prawa Ci mówić jaką suknię, w jakiem kolorze czy z jakimi dodatkami musisz bądź nie możesz załozyć na ślub. To powinna byc Twoja decyzja i nie powinno to nikomu przeszkadzać. Jesli chcesz zaoszczędzic, to polecam pracownie sukien ślubnych gdzie zazwyczaj zrobią Ci każdą suknię na podstawie zdjęcia. Wiadomo, ze nie będzie to oryginał, ale przynajmniej się zaoszczędzi Szczególnie polecam pracownie Loris na Jaracza i Anna (Nowak) na Piłsudskiego (namiary w wątku z adresami:) ). W Annie można kupić nową suknię juz za 700 zł a "z wieszaka" nawet za 350 zł!! Także zaoszczędzić mozna baardzo duzo.



Temat: 30 sierpień-to napewno

No właśnie czarne wyszczupla, moja ślubna by sie przydała w takim kolorze
Pazurki śliczne


jak szukałam swojej sukni to na Jaracza chyba 4-za dużo tam salonów-była na wystawie czarna suknia.....
a swoja drogą moja babcia uparcie twierdziła ze ona szła do ślubu w czarnej sukni

[ Dodano: Sro Maj 21, 2008 9:34 pm ]



Temat: Margotkowe przygotowania do ślubowania
Blondi, ja te styczniowe buty kupowałam na allegro u sprzedawcy Jaca-but
http://www.allegro.pl/sho...2812799&p=2&p=0
ale widziałam je też w sklepie Ryłko w Saspolu, oraz na ul. Piotrkowskiej przy Jaracza.
Te piątkowe z kokardką właśnie kupiłam na Piotrkowskiej przy Jaracza, mają tam chyba największy wybór jeśli chodzi o buty typowo ślubne (może to ze względu na bardzo bliskie sąsiedztwo ze sklepami z sukniami ślubnymi).
Gościem kibicem postanowiłam się nie przejmować. Mam wiele innych problemów na głowie, np. to by się nie stresować



Temat: pomocy!wychodze za mąż!
Witam cieplutko nowy watek fajnie ze kolejna osoba dolacza do grona osob bioracych slub w 2009 roku.
Kiedy ja szukalam swojej sukni slubnej tez trafilam w internecie na stronke Ti-amo. Ciekawilo mnie jakie sa rzeczywiscie suknie od nich, nawet chciala sie wybrac ktoregos razu do Polrosu. Ale obylo sie bez tego wypadu bo swaja suknie znalazlam w Lodzi na Jaracza 6 a cena wcale nie byla gorsza niz te w Ti-amo. Tylko ze ja zalapalam sie jeszcze na wyprzedaze tegorocznych kolekcji i to dlatego taka atrakcyjna cena. Czekamy na Twoje relecje i gratuluje juz zalatwionych spraw.



Temat: Pamcia i Ozzy 08.08.2008
dziewczyny kochane...
wlasnie wrocilam z mojego pierwszego kontaktu z sukniami slubnymi... przymierzylam ich ok. 15 i nie jestem zdecydowana, wiele mi sie podoba, mam 4 kandydatki ale jeszcze bede sie rozgladac, bylam w salonach: najna ( na jaracza 4 i 6 ), loris , optimus i jeszcze jakis ktorych nazw nie pamietam
jak znajde zdjecia tych sukienek to sie pochwale, a nie robilam wlasnych zdjec
ogolnie moje wrazenie sa pozytywne, myslalam ze bede gorzej wygladac
problem polega na tym ze wiele sukienek dobrze na mnie lezy i nie moge sie zdecydowac, ale czas mam wiec jeszcze sobie poogladam...
ceny niestety wahaja sie glownie w przedziale 2000-2100, myslalam ze wydam mniej na suknie ale chyba taniej nie znajde, ale co tam, to tylko raz w zyciu i nie bede sobie zalowac



Temat: Uszycie sukni - polećcie krawcową
Swoja suknie slubna szyje w salonie Loris na Jaracza 15. Panie bardzo miłe i rzeczowe, pomocne ale nie nachalne. Przyszłam ze swoim projektem, panie najpierw kazały mi zmierzyć pare sukienek, potem projekt zmodyfikowały wg wniosków które sama wyciągnęłam oglądając siebie w różnych fasonach.
Jestem bardzo zadowolona. Więcej napiszę po pierwszej przymiarce, którą będę miała w grudniu jak przyjadę na święta do Polski.



Temat: Bielizna.

A czy w Łodzi widziała któraś taki gorsecik? Bo ja bym baaardzo chciała taki przymierzyć, a u nas nigdzie go nie ma...

Akla dokładnie taki sam gorset kupiła sobie moja siostra!!!!!!!!



moja siostra kupiła sobie suknie ślubną i "wyposażyła się " cała w Najnie na Jaracza

i tam też dostała taki gorsecik!!

cena 180zł



Temat: 28.06.2008 KaMi
Witam i gratuluje wlasnego dzienniczka

Widze, ze podobaja Ci sie proste suknie, bez ozdob i ekstrawagancji. Na pewno znajdziesz cos dla siebie - salonow w Łodzi mamy tyle, ze mozna dostac zawrotow glowy

Jesli chodzi o wypozyczanie/kupowanie, dla mnie nie ma to wiekszego znaczenia, a z moich obserwacji wynika, ze dla wiekszosci panien mlodych po slubie taka suknia za 2 czy 3 tys. staje sie "balastem" - wisi gdzies w piwnicy albo w jakiejs starej szafie, bo zajmuje duzo miejsca i przewaznie nie ma szans, by ja sprzedac. Oczywiscie to wspaniala pamiatka, ale mysle sobie, ze pamiatek i tak bedzie sporo - welon/stroik, podwiazka, bizuteria - drobiazgi, ktore zawsze przypomna o tym dniu. Ja zrobilam sobie takie zalozenie, ze do 2000 moge suknie kupic, ale powyzej tej kwoty juz nie i najwyzej bede probowala wypozyczyc. Warto tez odwiedzac salony, ktore potem moga wziac w komis Twoja suknie tam zakupiona. Tak jest np w Najnie na Jaracza. Sukienki wypozyczaja tez w salonach na Sienkiewicza, bodajze w Optimusie i w Goddess. W tym drugim salonie maja teraz upust 20% na wszystkie suknie.
Wypozyczalnia jest tez na Gdanskiej w Martice i W Galerii Slubnej na Pilsudskiego

Co do sali, sama mowisz, ze czytalas stary watek - teraz wszystko moze wygladac zupelnie inaczej. A zreszta, ilu ludzi tyle opinii, dlatego nie lam sie

A moze wkleisz nam zdjecie swojego pierscionka zareczynowego. Na pewno forumki sa ciekawe



Temat: Gdzie suknienka??
Ja zwiedziłam wszystkie salony w miescie po pare razy , ogolnie byłam zadowolona, bo jestem bardzo wybredna i lubie sie przebierac.
Wiec w jednym jako pierwszym przymierzyłam około 10 sukien , nastepnego dnia przyjechałam z mama i przymierzanie od nowa panie prze miłe i bardzo pomocne zadna sie nie skrzywiła.(wieckowskiego)(Salon nie robi wrazenia, suknie tez)
Na sienkiewicza kupiłam suknie "galeria slubna" tez raczej jestem zadowolona."sława" tez chwale" , salony na Jaracz tez ok oraz na Inflanckiej jesyt bardzo ładny salon i przemiła obsługa.
Romantica kazdy na ten salon nazeka ! Byłam raz i nikomu nie polecam i tak nie mozna przymierzyc sukni i wyboru tez nie ma!




Temat: ślubne ozdoby we wlosy
Duszka, przecież Tobie jest kilka koralików potrzebnych tylko. Sprzedawane są na łyżeczki chyba. Po parę groszy - naprawdę. Sama sprawdź. Jak nie to na Jaracza jest też salon ślubny, taki nie-firmowy. Loris się nazywa chyba??? Tam Panie szyją suknie i mają rózne świecidełka bo sama widziałam. Jak ładnie poprosisz to może Ci odsprzedadzą.



Temat: biżuteria
Wyrwałam się dziś na mały spacerek w poszukiwaniu biżuterii ślubnej...

w komplecie do sukni dostałam różę na szyjnę i do włosów ale dla mnie to jakoś za biało ...

byłam dziś na Jaracza w tym sklepie Jabloneksu i niestety nic, kompletnie nic się ne nadawało, wszystko za duże, za masywne

wracając do pracy weszłam do sklepu z biżuterią na Piotrkowskiej niedaleko Zielonej i szczęście się do mnie uśmiechnęło, mam kolczyki z których jestem bardzo zadowolona i kolię na razie wypożyczoną... przymierzę w domu do suknii i jakby co to oddam

kolczyki takie:




Temat: Giełda kwiatowa
Niestety dojechaliśmy tuż przed 8:00, więc niewiele było stoisk... To co zdążyłam wylookać to gąbki oasis (nie wiem jak to się pisze) w kształcie serca, na tyle duże, że można za młodymi powiesić Ale kosztowały 50 albo 120 PLN (już nie pamiętam) a to jest troszku za wiele jak dla mnie...
Było sporo mniejszych serc, w cenie 3,50 za sztukę i myślę, że do dekjoracji użyję takich właśnie gąbek z żywymi kwiatkami zamiast balonów
Kupiłam też trochę silikonowych różyczek do ozdobienia obrączek na serwetki, no i sztywną wstążkę o szerokości ok. 10cm z marszczonego papieru, z której będą te obrączki
Udało mi się wycyganić od jednego ze sprzedawców flakoniki plastikowe do kwiatków (takie jak od storczyków) żeby kwiatki w dekoracjach się lepiej trzymały

Niektóre z kwiatów widziałam chyba po raz pierwszy w życiu
Cuda... Chciałabym móc częściej być na Waszej giełdzie
Było kilka stoisk z typową ślubną dekoracją, można było kupić gotowe obrączki na serwetki, sztuczne dekoracje na samochód, widziałam też kieliszki dla młodych i dekorację na tort (ale strasznie denne)
Ogólnie było super, następnym razem pojadę wcześniej, żeby na spokojnie wszystko obejść

Wkurzam się tylko, bo później pojechaliśmy do Ptaka i do centrum. Byliśmy na Kilińskiego, Jaracza i jeszcze w kilku miejscach, ale do skepu na Piłsudzkiego (nie pamiętam nazwy, ale było tam baaardzo dużo butów i innych dodatków, a prawie wcale nie było sukni - przynajmniej przez szybę nie było widać )) trafiliśmy o 13:15, a tam karteczka, że 24.04 sklep czynny do 13:00... A ja właśnie butów szukałam...
Jeszcze raz baaardzo dziękuję za pomoc !



Temat: Relacja z wyprawy
Dzis bylismy na wyprawie:)

Obejżałam sobie te moje kapelusze. O Jezu i sie zakochałam! Musze, musze go miec!
Na początku zwiedziłam sklepy na Jaracza. Upatrzyłam sobie coś na szyję i kwiatuszki do włosów. Kwiatuszki z takich pieknych szkiełek na cieniutkich drobnych, srebrnych drucikach - śliczne. Koszt 10 zł szt to chyba niedrogo?
No a potem KAPELUSZ. Malutki typu "amazonka". Jak go załozyła na głowe to zdiąc nie chciałam:) Nie bede skromna i powiem wyglądałam w nim olśniewająco. Mój Z był zachwycony. Jedyny defekt to koszt 700 zł!!!! No ale pomyśle jeszce moze u modystki bedzie taniej. Moj Z powiedział ze jak tak bardzo go chce to dostane w ramach prezentu ślubnego:) I jak GO nie kochać?

A teraz o stroju Młodego. Obejżeliśmy kilka garniturów. Ale juz wiemy że zamówimy w Pronuputi (tak sie chyba pisze?) Wybór przeogromny, piekne kolory, kroje i zachwycające kamizelki. Nawet buty mozna od razu zamówic. Mó Czmielik wybrał kolor perłowy co ładnie bedzie sie komponować z moja niebiesko-błekitna suknią. Koszt takiej przyjemności od 1000 zł w górę. Nie wiem dużo, mało?

Dziś tez definitywnie zamówiliśmy fotografa i podpisalismy umoe z kamerzysta ale to juz w odpowiednim dziale:)

Pracowity dzień ide spać szczęśliwa:))



Temat: Gabrycha będzie żoną

a w salonach ślubnych to pewnie patrzą, żeby nie ubrudzić, nie dotykać za dużo Mimo że fajnie wybierać suknię, to same poszukiwania pewnie mogą być koszmarne
chyba zalezy na kogo się trafi ja trafiłam w każdym z salonów w którym byłam na bardzo miłe panie. Szczególnie moge polecić Panią Alicję z salonu na Jaracza 4a, Pani jest bardzo pomocna, przemiła - naprawdę aż napawa optymizmem że są jeszcze tacy cudowni ludzie




Temat: ILE KOSZTUJE SUKNIA ŚLUBNA?
A ja mam pytanie odnośnie cen sukni ślubnych?? czy któras z was kupowala sukienke firmy Gala (sa one sotepne w salonie slubnym na Jaracza 3) Jestem bardzo ciekawa jakie sa orientacyjne ceny sukni tej firmy?? Bardzo spodobala mi sie kolekacja 2008 dostepna na stronie salonu...



Temat: Nasze opinie na temat odwiedzonych salonow sukien slubnych
A oto moje opinie na temat salonów sukien slubnych, które coprawda odwiedziłam już jakiś czas temu .
W pierwszej kolejności byłam w małym salonie obok mojej miejscowości gdzie obsługiwał mnie bardzo miły pan - ani nie był nachalny ani mało zainteresowany - poprostu zachęcał mnie do zakupu przedstawiając propozycję i gdybym miała szyć sobie suknię napewno bym się zdecydowała.
Następnie trafiłam do Belissimy na sienkiewicza. ponieważ byłam punktualnie o godzinie otwarcia panie były niezadowolone bo chyba nie zdążyły wypić kawy. Jak tylko powiedziałam kiedy mam wesele stwierdziły że chyba tak sobie przyszłam poprzymnierzac suknie bo juz mam wybraną i gdzieś zamówioną bo byłam trochę ponad 3 m-ce przed weselem, a ja poprostu nie miałam czasu wczesniej szukać sukni, a wyszłam z założenia ze jak nie uda mi sie nic kupić to wypożyczę.
potem byłam na jaracza - drugi saln od magdy ale tam byłam dobrze obsłuzona bo mam tam daleka znajomą i sie na nią powołałam.
Byłam jeszcze w jakmś mniejszym salonie na jaracza i na sienkiewicza ale raczej w celu zobaczenia jak wygladam w sukniach w innym stylu niz przymierzałam wczesniej.

Na końcu poszukiwań sukni dotarłam do Sławy ale wtedy to juz wiedziałam czego szukam
wiec jakoś nie przywiązywałam do obsługi. ale tak jak sie teraz zastanowie to jakbym poszła tam jako do pierwszego sklepu to chyba byłabym rozczarowana - chciaz może panie odpowiednio dostosowywuja sie do oczekiwań???
W efekcie zamówiłam suknie w Sławie.
Bardzo roczarowałam sie z obsługi przy odbiorze. Jak odbierałam suknię byłam bardzo zdenerwowana - cały czas sie martwiłam ze suknia bedzie mi spadała (bo była bez ramiączek a ja strasznie schudłam przed weselem) a tymczasem jak ja ostatecznie przymierzałam przed odbiorem suknia była strasznie ciasna. Stałam tam w tym salonie nie wiedzac co zrobić czy kazać ją poszerzać czy nie. Panie próbowały mnie przekonac że jest dobrze ale robiły to bardzo kiepsko i nieomal wyrzuciły mnie z tego salonu chociaż nie miały w tym czasie żadnej innej klientki. Ostatecznie to bardziej siostra z koleżanką bardziej mnie przekonały ze ma zostać tak jak jest.



Temat: Salony sukien ślubnych - nasze opinie
A to moja relacja:

Piotrkowska przy milionowej- oglądam suknie na manekinach jakoś nie mam ochoty nic przymierzyć

Venus - bardzo miła pani, oglądamy suknie na manekinach, pani wręcza katalog zanim dobrnęłyśmy do końca w salonie zrobił się tłok, wszystkie przymierzalnie zajęte, nie czekamy szkoda nam czasu a żadna z tych sukienek nie przykuła naszej uwagi

Pronuptia na Kościuszki - bardzo miło, pani daje katalog bo nie wszystko wystawione, mama zaczyna się niecierpliwić, chce bym przymierzała, wyjaśniam pni czego szukam, przynisi 3 suknie, mierzę, jedna jest strzałem w 10 tu wogóle podoba mi się podejście, zadnych prowizorek w stylu to teraz założymy pani pierwszy lepszy welon a później się zobaczy

Salon na 6-go sierpnia - milutko, przymierzam 2 suknie, jedna mogłaby nawet być po dokonaniu kilku przeróbek ale podoba mi się mniej niz ta w Pronupti

Loris na Jaracza - pani miła, wręcz nachalna, przymierzam 2 suknie wogóle nie w moim stylu chyba nie miała takich o jakie mi chodzi, ale chciałam zrobić mamie przyjemność i pokazać jej jak wyglądam w sukni strojnej ale księżniczka dna sięgnęłam kiedy pani złapała mnie za włosy i mi je zaczęła upinać tłumacząc że do ślubu to konieczne

Najna na Jaracza - miła obsługa, przymierzam 3 suknie, jest tu jedna która najbardziej podoba się mojej mamie - koronkowe szaleństwo z trenem i kryształkami

Jest już 15.00 więc kończymy naszą pierwszą wyprawę.

[ Dodano: Pią Maj 20, 2005 12:31 pm ]
W sobotę wybieramy się z mamą do Sulejowa, do pracowni sukien ślubnych. Mama dostała namiery od swojej koleżanki z pracy, suknie tej pani wstawiane są do jednego z salonów na Jaracza ale nie wiem którego, ceny za to podobno dużo niższe - bardzo jestem ciekawa

A jak nic dla siebie nie znajdę to przynajmniej zrobimy sobie fajną wycieczkę



Temat: Salony sukien ślubnych - nasze opinie

Galeria Slubna- weszlam akurat jakas dziewczyna mierzyla suknie , wygladala w niej koszmarnie a pani na sile chciala ja uszczesliwic wiec szybko sie wycofalam

Jak ja byłam w tym salonie to pani też mierzyła ze mną wszystko, nie we wszystkim wyglądałam dobrze, ale pani na nic mnie nie namawiała, więc jestem nieco zaskoczona tą opinią. Podobnie zresztą było z moją koleżanką, która jest "przy kości" i w nic się do końca nie mieściła. Jak zakładała suknię, pani wyjaśniała jak ta suknia będzie wyglądała w jej rozmiarze, jak się nie podobało to ją zdejmowały.

A poza tym, ktoś już gdzieś tutaj to napisał, że ile osób tyle gustów i może najzwyczajniej na świecie obsługującej pani się ta dziewczyna w tej sukni podobała

A jeśli chodzi o moje dalsze spostrzeżenia dotyczące salonów:
Sława na Piłsudskiego - bardzo dużo drogich sukni, a obsługa w miarę miła, ale nie powalająca. Akurat panie mierzyły z inną klientką i długo czekałam, aż do mnie podejdą. Dwie suknie zmierzyłam, ale jedna odpadła cenowo (4500 zł ), a te, które są ich wytworami zupełnie do mnie nie przemawiają, za bardzo jak już pisałam "prywaciarskie".

Salon przy Targowej - był tam tylko jakiś mało uprzejmy pan , więc o mierzeniu nie było mowy i szybko wyszłam.

Romantica - pokłóciłam się z panią, bo mnie wyprosiła mówiąc, że mam wrócić z mamą, a moja mama mieszka 300 km od Łodzi i nie będzie ze mną wybierała sukni ślubnej Ale chyba nie napisałam na ich temat niczego nowego...

Furora - obsługa w porządku, chociaż nie taka obskakująca jak niektóre z Was pisały (ale może za bardzo się na nią nastawiłam), suknie też ładne, ale nic takiego, żebym już się mogła zdecydować.

Jeszcze mi została Isabel i powrót do niektórych salonów na Jaracza i na Sienkiewicza. Relacja wkrótce.

[/b]



Temat: Salony sukien ślubnych - nasze opinie
No i zaczęłam sukienkowe szaleństwo, mimo, że wcześniej dziwiłam się, że dziewczyny tak szybko szukają sukni . Chyba robię się Monster Bride .Przyjechała do mnie w odwiedziny mama i postanowiłyśmy zwiedzić częśc salonów.

1. Art Mariage na Sienkiewicza- bardzo miły Pan sprzedawca, przymierzyłam 1 sukienkę, która się nam podobała. Niestety salon jest ' w organizacji', bo dopiero zmienił siedzibę.
2. Bellissima, Sienkiewicza- pani niemiła, nic nie przymierzyłam
3. Optimus- pani niemiła, nic nie przymierzyłam
4. Poezja- bardzo miłe dziewczyny, przymierzyłam ładne sukienki, już w sierpniu powinny być wyprzedaże
5. Sława na Sienkiewicza- bardzo miła obsługa, przymierzyłam piękną sukienkę za rozsądną cenę, ogólnie 5+, będą wyprzedaże jesienią
6. Cymbeline- nic ciekawego, suknie drogie
7. Dora- nic ciekawego, pani miła
8. Loris- fantastyczna obsługa, mierzyłam śliczne sukienki, które można przerabiać według własnych upodobań, tam jest moja faworytka , no i podoba mi się to, że można tam dobrać wszystkie dodatki w rozsądnych cenach, a welon pani zaproponowała gratis, płaci sie w zamian za dodatkowe wypożyczenie/kupno halki, również 5+
9. Najna- na Jaracza 4- niemiło, panie nie zainteresowane nami, Jaracza 6- nic ciekawego
10. Wenus- nic nam się nie spodobało
11. Anna Maria- szycie sukien ślubnych- miła pani, która chyba wie, co robi, ale cenowo podobnie jak w salonach, tylko 1 suknia do obejrzenia na stojaku, wydaje się, że wykonanie jest bardzo porządne
12. Barbara- nic nam się nie podobało
13. Małgorzata na Więckowskiego- miłe panie, ale podobnie jak w Annie Marii szyją, więc nie ma zbyt wiele gotowych sukni do zobaczenia
14. Ewelina&Adagio- starsza pani obsługująca, bardzo dużo sukienek na manekinach, ale nam się jakoś nic nie spodobało, no i dość obskurna okolica

Co do Romantici- byłam tam kiedyś sama, tylko zobaczyć, co mają. Pani była dość miła nawet, ale odstraszyło mnie to, że nie mają żadnej sukni z ramiączkami, nie ma też możliwości doszycia u nich takich ramiączek.

To wszystko, co pamiętam. Byłyśmy jeszcze w kilku innych salonach, ale nie znam ich nazw. Muszę przyznać, że generalnie jestem dość miło zaskoczona wizytami w salonach. Do tej pory myślałam raczej o szyciu sukni, ale teraz skłaniam się raczej ku kupnie gotowej. Cenowo wychodzi to podobnie. No i widzę w salonie, co kupuję. Nie mam wtedy takich obaw, jak u krawcowej, ze coś nie wyjdzie. Miło było mierzyć i czuć się jak księżniczka . No i wiem już w czym wyglądam najlepiej



Temat: Salony sukien ślubnych - nasze opinie
No to ja też podzielę się z wami moja ocena lodzkich ( i nie tylko) salonow w kolejnosci:
OPTIMUS PLUS- ul. SIenkiewicza- to był pierwszy salon do kotrego zajrzalam. Bylam sama i wlasciwie to przez przypadek tam weszlam "bo akurat bylam w okolicy". Panie przesympatyczne, najpierw obejrzalam katalogi po czym wybralysmy cos wspolnie (3 modele) , zeby zobaczyc jaki kroj, kolor do mnie pasuje... Maja suknie min. z kolekcji Agnes
ROMANTICA-rog Kilinskiego i Pilsudskiego- tego salonu nei polecam. Poszlam tam z mama bo ona mnie o to prosila i powiem szczerze, ze nie czytalam wczesniej opinii na temat tego salonu. Przymierzylam 3 sukienki. Wlasciwie jedna z nich dostalam po moich prosbach. Zle wygladalam ale najlepszy byl komentarz Pani, ktora skwitowala to " wiedzialam, ze pani bedzie zle wygladac dlatego nawet nei chcialam jej podawac" Poza tym to byl pierwszy i ostatni salon, w ktorym kazano mi zalozyc biale rekawiczki i tiul na twarz cobym nie pobrudzila sukni...
salon na Pilsudskiego przy Niciarnianej ( nie znam nazwy)- tam jest tylko wypozyczalnia. Ich drugi salon jest na Sienkiewicza ale nie wiem gdzie dokladnie.
Estera Novias- Sienkiewicza- wspaniala obsluga. Na pewno Panie, ktore tam pracuja lubia swoja prace... Nie bylo zadnych problemow z przymeirzeniem sukien, same podsuwaly pomysly, maja bardzo duzy wybr sukni (rozne firmy: Pronovias, Atelier Diagonal, San Patrick, White One...) Bardzo polecam!!!
Lady Katherine - Zachodnia- maly salon ale maja kolekcje sukien, ktore mnei interesowaly ( La Sposa), Pomimo duzego ruchu Panie bardzo sympatycznie obslugiwaly nie mialo sie odczucia, ze juz czeka na przymiezalnie nastepna osoba...
Galeria Mody Slubnej- Zdunska Wola- salon bardzo przestronny z duzym "wybiegiem". Kolekcje sukien "AGnes" kiedys tez Cymbeline (niestety wycofano juz). Sympatyczna obsluga, bardzo pomocna, duzy wybor sukien z kolekcji...(wiekszy niz w Optimus plus)
Cymbeline- Jaracza- piekne suknie, dosc duze ceny, sympatyczna obsluga...
Najna- Jaracza- choc w listopadzie wiekszosc lodzkich salonow ma juz nowe kolekcje na 2009 rok Najna nie miala takich... Nic wiecej nei moge powiedziec bo nie przymeirzylam tam ani jednej sukni
Claudia Langer- Zachodnia- nowo otwarty salon... fantastyczne suknei wloskich kolekcji, przesympatyczna obsluga, no i salon super (pachnie nowoscia)

Bylam tez na wycieczce w Wawie ale sie rozczarowalam wiec nei bede wiecej pisac na ten temat... Generalnei polecam salon Estera Novias (duzy wybor; rozne kolekcje), Galeria Mody Slubnej ( najwiekszy wybor sukien Agnes; ciut nizsze ceny niz w Lodzi) Claudia Langer (posiadaja suknie, ktorych nie widzialam w zadnym innym salonie), Lady Katherine (bo tam wybralam swoje cudo )



Temat: Salony sukien ślubnych - nasze opinie
Witam

Dzieki informacjom jakie znalazlam na tym forum i dzieki waszym wszystkim wypowiedziom wybralam sie na poszukiwania wymarzonej sukni do łodzi.

Wczesniej odwiedzilam salony w zdunskiej woli. dokladnie- galerie mody slubnej przy ul. łaskiej - pani jest srednio mila i probuje wmowic cos co nie jest prawda. za wszelka cene chce sprzedac suknie. z salonu wyszlam bardzo zawiedziona, bo pojechalam zeby przymierzyc konkretna sukienke, bo salo reklamuje sie ze posiada wszystkie suknie z danej kolekcji jaka prowadzi a tu... z calej kolekcji na miejscu okazalo sie ze sa 2 hmmm. ale moge przymierzyc cos innego... salon jest duzy i w srodku pieknie wyglada ale niewiele poza tym... malo pytan czego od sukni oczekuje... i duzo ciezkich oddechow kiedy zasugerowalam ze chcialabym cios jeszcze przymierzyc.

salony w łodzi:

Najna - jaracza 6 - rewelacyjna pani.przesympatyczna obsluga, bardzo duzo zadanych pytan. pani trafaia w 10tke. moglam przymierzyc 6 sukienek. dwie od razu odrzucilam ale nie moglam sie zdecydowac ktora z tych czterech jest piekniejsza. wybralam ta w ktorej poczulam sie najlepiej. nie zdedeklarowalam kupna od razu. a panie zaproponowala zeby przejsc sie po innych salonach zeby miec porownanie. tak zrobilam

Najna 4- rownie milo

Romatica - porazka. obsluga tragiczna. zeby przymierzyc suknie zarzucaja ci szmate na twarz. jesli od razu nie wyrazisz zachwytu suknia - pani bardzo glosno wzdycha. ogladam suknie po przymiarce na manekinie - a pani podniesionym tonem "ale w czym problem!". ja chialam sie zastanowic. slub jst w ostatnia sobote kwietnia. pani wiedzac o tym z dziwna mina odpowiada "no nie wydaje mi sie zeby miala pani duzo czasu na wybrzydzanie" - pocieszyla mnie jak cholera . wyszlam. DZIEWCZYNY ODRADZAM WIZYTE W TYM SALONIE. - niemila obsluga i marny wybor ...

Przy sienkiewicz sa jeszcze dwa salony - nie pamietam ich nazw - obslugujka panowie - w jednym z salonow pan nawet nie wyciagnal rak z kieszeni a w drugim zaraz od wejscia zapytal czy chce kupic suknie czy wypozyczyc? w zaleznosci od udzielonej odpowiedzi ogladasz rozpadajce sie segregatory - czerwony albo zielony

wrocilam do NAJNY przy Jaracza 6 -polecam!! w cenie sukienki uslugi stylisty gratis. bardzo mila obsluga i piekny wystroj salonu. Kupilam sukienke. odbieram ja w kwietniu i jestem przeszczesliwa nie moge sie doczekac jej odbior.

Dziewczymy pamietajcie ze NA SUKNIE CZEKA SIE CONAJMNIEJ 3 MIESIACE!!!!

Pozdrawiam i udanych zakupow zycze



Temat: Salony sukien ślubnych - nasze opinie
Romantica - bardzo straszna obsługa. Najpierw była tam moja kuzynka z koleżanką ale wyszły ze względu na zachowanie jednej pani. Moja kuzynka wybrała się tam ponownie ze mną. Pani znowu była nie miła i stwierdziła że już mierzyłam wcześniej. Szkoda pisać co tam się działo.

Scarlet - były dwie panie, jedna bardzo miła (ta co mnie obsługiwała), druga pani była nie miła ale nie dla mnie tylko do tej drugiej (chyba to była szefowa). Niestety nic nie znalazłam, mały wybór, to co przymierzałam to wszystko było za duże.

Joanna - pani dosyć dosyć, mały wybór, tylko dół jednej sukni mi się podobał.

Sława na piłsudskiego - obsługa milutka (chociaż musiałam czekać długo bo inna dziewczyna mierzyła przede mną). Suknie ładne i można wypożyczyć. Niestety te z wypożyczalni nie pasowały wymiarowo a te kupne były za drogie. Ale cudna była jedna i super wyglądałam. Szkoda że nie na moją kieszeń.

Galeria ślubna na piłsudskiego - pani była miła. Jedną byłam zachwycona ale już mam na myśli inne.

Venus - pani bardzo miła. Wybrałam tam jedną suknię, którą mam cały czas na myśli (chociaż mam na myśli jeszcze inne 3). Dostałam podwiązkę

Optimus - miła obsługa, wybór sukien duży. Jest wypożyczalnia. Chciałam wypożyczyć jedną najpiękniejszą ale już jest zajęta. Teraz zastanawiam się nad inną jednoczęściową, która lekko się mieni i jest do kupienia.

Sława na sienkiewicza - obsługa super. Tutaj myślę nad jedną ( jest bardzo leciutka i dobrze się czuję w niej).

Isabel na inflanckiej - super obsługa. Tutaj przymierzałam jedną, która jest piękna, w kształcie literki A, z trenem i do tego ma bolerko.

Loris na jaracza 15 - obsługa miła. Wybór też jest ok i niedrogo. Oczywiście podoba mi się jedna i tu.

Najna na jaracza 4 - obsługa miła. Wybór jest duży. Mają też piękne suknie zagraniczne ale jak dla mnie to drogie. Tutaj zastanawiam sie nad jedną.

Salon Sukien ?lubnych BARBARA na więckowskiego 3 - obsługa milutka, wybór jest duży, taniutko, tylko jest chłodno i dosyć ciasno. Podobają mi się aż dwie suknie tutaj.

Wybór tej jednej jest trudny. Muszę się zastanowić i podjąć decyzję

Byłam jeszcze na ulicy 6 sierpnia, na rzgowskiej przy zarzewskiej ale nic mi nie wpadło w oko. Odwiedziłam również hale w Ptaku i tutaj zamówiłam



Temat: Salony sukien ślubnych - nasze opinie
ja swoj pierwszy wypad po salonach wspominam tak:
Sława-Piłsudskiego to byl moj pierwszy saloni no i oczywiscie pierwsza suknia jaka mierzylam pani zainteresowana ale podchodzila z lekka ironia jak mowilam ze cos mnie upija albo ogranicza ruchy, i na sile chciala wprowazic swoje wizje!!! Bardzo sie zawiodlam bo wczesniej slyszalam o tym salonie same pozytywne opinie
Romantica- poprostu szkoda gadac weszlam powiedzialam co mnie interesuje a pani sie zdziwila ze mi sie nic nie podoba i dala wizytowke
Galeria Slubna- weszlam akurat jakas dziewczyna mierzyla suknie , wygladala w niej koszmarnie a pani na sile chciala ja uszczesliwic wiec szybko sie wycofalam
nastepnie odwiedzilam prawie wszystkie salony na Sienkiewicza
i powiem ze o dziwo najbardziej trafila do mnie pani ze Sławy
bardzo mila duzo sukien dala do przymierzenia, zaproponowala tez spory rabacik i wszystkie dodatki gratis, ale zadna suknie nie przypadla mi do gustu
w pozostalych salonach na Sienkiewicza nic mnie nie poruszylo.
Nastepnym punktem mojej wycieczki byla ulica Jaracza
Najna (Jaraza 6)- jestem bardzo milo zaskoczona obsluga jak i sukniami, pani dala mi do przymiarki najpierw te suknie ktora mi sie podobala a puzniej przymierzylam jeszcze z 6 i nie bylo zadnego problemu, I tu wlasnie znalazlam pierwsza suknie ktora mi sie spodobala i ku mojemu zdziwieniu gdyby nie sugestia pan to bym jej nigdy nie przymierzyla, jesli nie znajde innej ktora mnie polwali to napewno wybiore ta z kolekcji Agory!! no i jeszcze rabat mozna dostac
Cymbeline- ku mojemu zaskoczeniu bardzo mila obsluga pani podeszla bardzo profesjonalnie, naprzymierzalam sie strasznie duzo sukienek choc tak naprawde o to nie prosilam ale niestety nic nie wybralam bo nic nie bylo w moim guscie.
na tym salonie skonczylam swoja pierwsza wycieczke, ale w nastepny poniedzialek mam zamiar ja znowu kontynuowac



Temat: Salony sukien ślubnych - nasze opinie
Ja też już swój "pierwszy raz" mam za sobą. Niefartownie wybrałam się w sobotę i więcej tego błędu nie powtórzę. Straszne tłumy wszędzie, no może poza Bellissimą (ale o przyczynie poniżej). Moje spostrzeżenia:

Najna Jaracza 4 - miła obsługa, nawet zmierzyłam sukienkę, ale nie mają tam kreacji w moim guście - wszystko "na jedno kopyto", takie ciężkie amerykańskie.
Najna Jaracza 6 - straszne tłumy, nie doczekałam się mierzenia, a jak kręciłam się po salonie nikt się mną nawet nie zainteresował, żeby udzielić jakiś informacji. Wrócę tam, dam im jeszcze jedną szansę. Może mnie nie zauważyły w tym tłumie
Cymbeline -nie mierzyłam, bo kolekcja raczej nieciekawa, a panie niezbyt chętne do rozmowy (dużo ludzi)
Bellisima - nawet zmierzyłam tam suknię, ale po trzeciej (mimo, że nie było klientek) pani powiedziała, że się zmęczyła i żebym przyszła jeszcze kiedy indziej. Pewnie dlatego tam było pusto. A poza tym te drzwi na dzwonek... Szkoda, że tak u nich jest, bo parę sukienek mi się tam podobało.
Optimus - muszę zrobić drugie podejście, bo była kolejka i nie chciało mi się czekać. A suknie ładne...
Sława i salon obok Sławy - obsługa w porządku, tylko sukienki takie... prywaciarskie (bez urazy, wiadomo, że każdy ma inny gust).
Poezja - obsługa bardzo miła, pomimo, że było dużo ludzi pani pomierzyła ze mną sporo sukienek, oprócz tych, które sama wybrałam to donosiła mi inne. Nie wykazywała zniecierpliwienia moim marudzeniem. Jak dla mnie to suknie też bardzo ładne, ale wiadomo jak to z gustami.
Galeria ślubna - pomimo, że dotarłyśmy krótko przed 15-tą, pani pomierzyła chętnie z nami sukienki (konkretnie z moją koleżanką - ja już jej nie męczyłam, bo pewnie też ma swój dom i chce w nim pomieszkać). Mają trochę sukienek do mierzenia w większym rozmiarze (co zachwyciło moją "większą" kumpelę), nie mają jeszcze całej nowej kolekcji, ale za to za niewielkie pieniądze wyprzedają jeszcze ubiegłoroczną. Suknie ładne.
WNIOSKI:
Generalnie sobota nie jest dniem na wybieranie sukni, bo straszne tłumy. W niewielu miejscach można się w ogóle dopchać do mierzenia.
Obsługa prawie wszędzie w porządku, z drobnymi wyjątkami. Zweryfikuję swoją opinię jeszcze chodząc w tygodniu.
Jest taki wybór sukienek, że chyba zwariuję nim wybiorę tę najważniejszą

Następne uwagi i spostrzeżenia już wkrótce, bo mam zamiar wziąć dzień wolny w tygodniu. Może wtedy więcej pomierzę.



Temat: Salony sukien ślubnych - nasze opinie
Wzięłam sobie dzisiaj wolne i poszłam na ostatni rajd po salonach, oczywiście z koleżanką. Oto moje sprawozdanie, a upatrzone sukienki będą w innym poście.

Pracownia "Anna", ul. Zgierska 7 - jest nawet w czym wybierać, ale pani jakaś taka mało kontaktowa, niby chętna do przymierzania ale jak się o coś pytałam to odpowiadała wymijająco. Ceny bardzo przystępne: np. spódnica z tafty, drapowana, gorset prosty - 950 zł na miarę (850 zł z wystawy).

Jaracza (pierwszy sklep przy "Magdzie") - tragedia. Weszłyśmy, w salonie nikogo, pooglądałyśmy co mają, w końcu wyszła jakaś baba, nawet nie powiedziała "dzień dobry" i się nie spytała czy może w czymś pomóc, popatrzyła i poszła z powrotem na zaplecze. Oczywiście od razu wyszłyśmy.

Pracownia "Małgorzata", ul. Piotrkowska 80 - przemiła obsługa, niskie ceny. Ale jest to typowa pracownia i mają niewiele sukien do przymierzania. Ale akurat jedna wpadła mi w oko i jest jedną z faworytek.

jeszcze raz weszłyśmy do "Barbary" na Więckowskiego - pani jak zwykle przemiła, bardzo szczera, nic nie wciska na siłę, udzieli mnóstwa dobrych rad.

"Sława" na Sienkiewicza - tragedia, zero zainteresowania, wybór nijaki.

"Bellissima", Sienkiewicza 4 - duży wybór sukni, ale ich nie szyją tylko sprowadzają więc nie wchodzą w grę żadne przeróbki. I tutaj też miałyśmy niezbyt miłą przygodę. Dojrzałyśmy śliczną koronkową suknię, zupełnie w moim stylu , którą akurat przymierzała inna dziewczyna. I ona i suknia były piękne. Zapytałam się o cenę i niestety cena mnie powaliła: 2900 zł. Nie kupię jej ale popatrzeć sobie mogę, nie? Zachwycamy się nad suknią, wpadłyśmy w gadkę z matką panny co przymierzała a tu przylatuje jakiś babsztyl i mówi: "Będą panie przymierzały? Bo jak nie to panie tu przeszkadzają" (stałyśmy na samym końcu sklepu). Oczy nam się zrobiły takie , coś jej warknęłam, a panie które obsługiwały dziewczynę tylko smutno pokiwały głową "że ta to zawsze coś musi chlapnąć". :shotgun:

"Julia", ul. 6 Sierpnia 30 (przy Barlickim) - wybór prawie żaden, bo to pracownia. No i pani stwierdziła że jak na październik to jeszcze dużo czasu i żebym przyszła później. I żebym sobie pochodziła po drogich salonach a potem przyszła do niej to uszyje mi taniej.

"Synowiecka" na Piotrkowskiej - wybór nawet jest, a ceny przystępne: ok 1800 zł. I tutaj nas pani zaskoczyła pytaniem gdy chciałam przymeirzyć jedną sukienkę: "czy jestem przygotowana na przymiarkę?". Okazało się że oni sprzedają tylko to co mają na sklepie i od razu trzeba mieć ślubny usztywniony stanik i buty. Inaczej przymierzać nie wolno.



Temat: Salony sukien ślubnych - nasze opinie
Witam
Przylaczylam sie do forum wczoraj chyba ale zagladalam na nie od jakiegos mieisaca. Dzieki wam znalazlam po ciezkich bolach znalezlismy z Misiem orkiestre Finezja ale rowniez trafilam do Pani Barbary. NAPRAWDE WARTO !

Bylam na rogu Piotrkowskiej i Czerwonej - pani mila i tam mierzylam swa pierwsza suknie, nawet byla jedna jak na moja okragla figurke fajna no i dostalam podwiazke

Jest taki salon na Gorniaku w takim niskim budynku - niezbyt polecam bo fakt pani sie zainteresowala i dala katalog ale jak przyszła dziewczynka komunijna to jakbysmy z mama staly sie powietrzem dla niej

Na pilsudskiego odwiedzilam 3 salony:
Galeria Slubna - pani mila i nawet jedna suknia mi sie podobala ale troche droga jak dla mnie (2100)
Przy placu Zwyciestwa pprostu nic mi sie nie podobalo ale pani mila
No i Slawa - opinia i dobra i zla: pani sie zainteresowala i nawet mi zalozyla welon i rekawiczki ale byla tak mila na sile bo jestem gruba chyba a sukienki tylko dwie mi pokazala i twierdzila ze mi dobrze choc nie dokonca tak bylo

Na Jaracz (ten pierwszy od Kilinskiego) - mila obsluga bardzo sie zainteresowaly ale jak dla mnie to nic ciekawego nie bylo choc przymierzylam nawet jedna suknie w dwoch koloroach i nawet nie mrugnely

No i pani Barbara - przemila obsluga, szczera czyli nie pozwola ci kupic czegos co zle na tobie lezy, sa bardzo elastyczne i nawet poswiecily mi pol godziny po zamknieciu jednego dnia i prawie godzine nastepnego ZA CO JESTEM IM BARDZO WDZIECZNA, i wlasnei tam kupilam swoja suknie sluczny gorsecik w ktorym sie zakochala i sluczna spodnice ktora mnie nie poszerza, a i dostane kupon na wjazd na 7 nocy do karpacza wazny przez rok od daty slubu trza tylko wykupic jedzonko, na a cena tez przystepna POPROSTU SUPER

pOZDRAWIAM



Temat: Przygotowania do ślubu Madzi i DvS!!!!!!!!!!!!!!!
No to mogę się oficjalnie pochwalić ....
... zamówiłam dziś suknie ślubną!!! Jestem poprostu wniebowzięta! Bałam się starsznie szukania sukni bo ostatnio nasłuchałam się że Panie w sklepach są niezbyt miłe ale jak się okazało nie miałam żadnych powodów do obaw.
Pierwszy salon odwiedziłam na Sienkiewicza Optimus Plus - była tam Pan i bardzo miła Pani. Przymierzałam około 6 sukienek i w sumie 3 z nich mi się podobały. Później pojechałam na Jaracza do salonu Najna - tam przymierzałam też około 6 sukienek w 2 z nich fason bardzo mi się podobał natomiast sukienka jako całość już nie bardzo. Dużo zdobień z przodu taki a'la fartuszek nie czułam się w niech dobrze. Później poszłam do salonu obok też Najna i tam wybrałam 3 sukienki - 1 z nich była bardzo ładna prosta ozodbiona tylko szarfą w talii ale niestety ona była dostępna tylko w kolorze ecru a szarfa miała taki kolor cappucino - a ja od zawsze marzyłam o białej. 2 z nich srednio mi się podobała tzn. ja się sobie w niej średnio podobałam. Natomiast 3 z nich była właśnie tą jedyną - tą sukienke miałam wybraną jako faworytkę zaznaczoną w katalogu Jak ją założyłam wiedziałam że to ta żadna inna Poszłam jeszcze do 2 salonów obok ale nawet jedna nie zwróciła mojej uwagi. Wróciłam spowrotem do tamtego salonu i poprosiłam czy mogę jeszcze raz przymierzyć - Pani przemiła ( jak to dobrze że są jeszcze tacy MILI ludzie!! ) założyła mi suknie na głowę założyłam mi 2 welony jeden długi jeden krótki i jak się odwróciłam to miałam łzy w oczach - nie mogłam uwierzyć że to ja... To jakaś magiczna chwila kiedy zobaczy się w welonie na głowie w wymarzonej sukni brakuje tylko do całości ukochanego u boku
Dzień był naprawde obity w wrażenia ale jestem przeszczęśliwa!
Pokaże Wam zdjęcia sukienki z katalogu ( niestety nie można było robić zdjęć )
Sukienka jest z firmy Sincerity


Według mnie sukienka jest skromna, prosta ale elegancka wykonana jest z jedwabiu oczywiście w kolorze białym jedyną jej ozdobą jest aplikacja z kryształków na biodrze. Teraz pozostało mi wybrać fryzurkę, makijaż i kwiatki
Cały czas nie mogę uwierzyć w swoje szczęście...niech ktoś mnie uszczypnie



Temat: Emi i Łuki 18.X.2008 :)
Witam Wszystkich, Wreszcie zdecydowałam się na założenie własnego tematu z przygotowań do ślubu.

No więc....

Wszystko zaczęło się jakieś 7 i pół roku temu, kiedy to poznałam swojego Ukochanego. Poznaliśmy się na wakacjach i po paru dniach zostaliśmy parą (i kto mówi, ze wakacyjna miłość nie ma szans na przetrwanie???)

Tak sobie chodziliśmy ze sobą, aż w Boże Narodenie ubiegłego roku, moje Słoneczko mi się oświadczyło Dodam tylko, że byłam nieco zaskoczona.

?lub zaczęliśmy planować w lipcu 2007. Początkowo chcieliśmy aby odbył się we wrześniu 2008, lecz niestety nie mogliśmy znaleźć odpowiedniej sali na ten termin. Odwiedziliśmy kilka sal, m.in. na Biegunowej, "Dajanę" na Ogrodowej, "Skarabeusza", "Jukę" (nie wiem jak się pisze), "Igraszkę", z"Soplicowo", "Odyseję" no i wreszcie "U Fabrykanta".

Mi najbardziej spodobało się "U Fabrykanta" ze względu na okrągłe stoły i niesamowity urok tego miejsca. Zarezerwowaliśmy termin na 18.X.

Po rezerwacji sali przyszedł czas na kościół. Na początku zdecydowaliśmy się na mój mały kościółek przy ulicy Rzgowskiej, lecz dowiedzieliśmy się, że będzie on w tym czasie remontowany (burzony i budowany od nowa). Dlatego udaliśmy się do Katedry, aby sprawdzić, czy mają wolny termin. No i mieli wolny Tak więc zarezerwowaliśmy godzinę 19.

Następnie zajęliśmy się poszukiwaniem orkiestry. Od kelnerki w restauracji "U Fabrykanta" dostaliśmy kilka namiarów (akurat ona też szukała orkiestry na swój ślub). Przesłuchaliśmy kilka płyt, zobaczyliśmy jedną z orkiestr na żywo, i wybraliśmy orkiestrę TRIO&SAX. Właściwie to zdecydowaliśmy się na tą orkiestrę, ze względu na bardzo pozytywne komentarze tu na forum.

Czyli najważniejsze już mamy.

Ja poszłam jeszcze dalej i zaczęłam się rozglądać za suknią ślubną No i kupiłam ją!!!

To był taki spontaniczny wypad z moją mamą na miasto. Chciałam tylko się rozejrzeć w sukienkach, nie zamierzałam nawet nic przymierzać. A tu jednak. Byłyśmy w sumie w trzech salonach. W trzecim, Najna na Jaracza 6, wypatrzyłyśmy śliczną sukienkę (zdjęcie zamieściłam gdzieś na forum). A gdy ją przymierzyłam ni chciałam żadnej innej. Dla spokoju przymierzyłam jeszcze kilka modeli, ale i tak byłam zdecydowana na ten pierwszy. A, że akurat były wyprzedaże kupiłam tą sukienkę za połowę ceny. Teraz wisi sobie w salonie i czeka na przymiarkę (sukienka wymaga tylko drobnej przeróbki).

No i w zasadzie to nasze przygotowania na tym się skończyły. Teraz rozglądamy się za fotografem, a ja przeglądam różne propozycje zaproszeń (tekst do zaproszeń już jest wybrany



Temat: Najna
Wybierając suknię ślubną w Najnie miałam bardzo podobne wrażenia do tych opisanych powyżej. Byłam wręcz zachwycona - zarówno suknią, jak i obsługą. Niestety w momencie wpłacenia pieniędzy czar Salonu prysł! Ku przestrodze...

Salon Sukien ?lubnych 'Najna'
ul. Jaracza 6, Łódź

Składam skargę w związku ze złą jakością usług świadczonych przez Salon Sukien ?lubnych 'Najna' mieszczący się przy ulicy Jaracza 6. Szczególny dla mnie dzień został zepsuty przez złą jakość zamówionej w Państwa Salonie sukni ślubnej, a także wcześniejsze problemy wynikające z niekompetencji niektórych pracowników Salonu.

Sytuacja od samego początku wymykała się z pod kontroli osób pracujących w Salonie. Pomimo wielokrotnych zapewnień ze strony personelu dotyczących dostępności wszelkich dodatków do sukni na miejscu, nie otrzymałam żadnej pomocy przy doborze bielizny. Rzekome jej dopasowanie miało mieć miejsce w czasie pierwszej przymiarki. Wtedy też okazało się, że dobranie biustonosza na miejscu jest niemożliwe ze względu na znaczące braki w oferowanym asortymencie. Nadal jednak zwodzono mnie obietnicą dostawy w najbliższych dniach. W rezultacie na dwa tygodnie przed ślubem zostałam postawiona przed koniecznością samodzielnego wyszukania odpowiedniego do sukni biustonosza, co okazało się bardzo kłopotliwe w związku z nagromadzeniem innych obowiązków, związanych zarówno z pracą zawodową, jak i organizacją ślubu.

Pomimo moich nieudolnych, i coraz bardziej desperackich, prób dopasowania bielizny (w okresie dwóch tygodni odwiedziłam Salon około pięciu razy z coraz to nowymi biustonoszami i gorsetami), żadna z pań pracujących w Salonie nie poinformowała mnie o możliwości wszycia do sukni miseczek podtrzymujących biust. Jedyne zaproponowane mi, i usilne forsowane, przez krawcową rozwiązanie to silikonowe miseczki, które, jak się potem okazało, były najgorszym z możliwych rozwiązań przy biuście mojego rozmiaru. Wobec braku jakiejkolwiek alternatywy zostałam jednak zmuszona do ich zakupu, oczywiście w Salonie.

Kolejnym problemem było nie wywiązywanie się krawcowej z uzgodnionych już w czasie pierwszej przymiarki przeróbek. Pomimo moich wielokrotnych w/w wizyt w Salonie w celu przymierzenia sukienki, nie miałam możliwości sprawdzenia dopasowania sukni, np. guma pod biustem i szelka zostały dopasowane przez inną krawcową dopiero w ostatnim tygodniu przed ślubem, dokłaniej 3 dni przed (choć zostały zapisane do wykonania ponad miesiąc wcześniej!).

Największym problemem okazała się jednak zła jakość zakupionej sukni. Już w czasie ceremonii ślubnej z halki wydostał się usztywniający ją drut. Sytuacja powtarzała się kilkakrotnie w czasie zabawy weselnej pomimo licznych prób unieruchomienia koła wewnątrz halki. Co więcej, ostra krawędź drutu zdołała przebić koronkę halki. Ponadto, w momencie wejścia na salę weselną zerwała się wierzchnia warstwa trenu, co przyczyniło się do jego przypadkowego rozerwania przez osobę idącą za mną. Na skutek powyższych wydarzeń, większą część wieczoru ja, mój narzeczony, mama i przyjaciółka spędziliśmy reperując sukienkę. Tylko dzięki podpięciu sukni agrafkami, udało się uniknąć jej zupełnego zniszczenia. Dzień ślubu pozostanie jednak w pamięci mojej i moich bliskich jako pasmo udręki dzięki zakupowi dokonanemu w Państwa Salonie.

Trudno mi ocenić na ile powyższa sytuacja była spowodowana zaniedbaniem krawcowej lub innych pracowników, a na ile złą jakością sprzedanej przez Salon sukni. Oczekuję jednak podjęcia przez Państwa odpowiednich kroków w celu wyciągnięcia konsekwencji w związku z zaistniałą sytuacją.

PS: Od złożenia tej skargi w Salonie upłynęły 3 tygodnie. Winą za moje problemy kierownictwo 'Najny' obarczyło krawcową, która rzekomo źle przygotowała suknię do odbioru. Mimo to, pani ta pracuje w Salonie nadal i, jak mnie dzisiaj poinformowano, będzie pracować dalej. Uważajacie zatem na 'Najnę' i niekoniecznie wierzcie we wszystko co mówią jej sprzedawczynie.



Temat: Salony sukien ślubnych - nasze opinie
Ponieważ ja już wybraŁam suknię (jutro idę zamówić ) to nie będę już dalej szukaŁa więc mogę podzielić się swoimi spostrzeżeniami

1. salon Venus przy Piotrkowskiej 287 - najlepsza i najmilsza obsŁuga ze wszystkich salonów, które odwiedziłam; Ładna przymierzalnia; można każdą suknię dokŁadnie obejżeć na manekinie i dotknąć, poza tym są katalogi, z których również można dokonać wyboru, można też przymierzyć wersję biaŁą i ecru sukni, pani dopina welon, żeby można byŁo się zorientować jak wygląda caŁość. Poza tym pani udziela wyczerpującej informacji bez konieczności "ciągnięcia za język". Ponadto w cenie każdej sukni jest halka dopasowana do sukni. A po ślubie jest tańsza pralnia i można na preferencyjnych warunkach wstawić suknię do komisu.

2. salon SŁawa przy Sienkiewicza 34 - tak samo jak powyżej -bardzo miŁo, fajne przymierzalnie, tylko w tym salonie oprócz welonu założono mi również rękawiczki a nawet do jednej z sukien bolerko żebym zobaczyŁa jak caŁość może wyglądać. Super

3. salon SŁawa przy PiŁsudskiego 39 - caŁowita odwrotność tego na Sienkiewicza. WybraŁam sobie suknię do mierzenia ale o wszystko musiaŁam dodatkowo dopytać a potem Pani przyniosŁa mi suknię wybraną wg jej uznania, jak jej nie chciaŁam wŁożyć bo mi się nie podobaŁa to tak jak bym obraziŁa tą ekspedientkę, kazaŁa mi się ubierać (i chyba w domyśle wynosić); poza tym brak profesjonalnej przymierzalni - widziaŁam w negliżu dziewczynę mierzącą obok (a ona mnie) i mogŁy nas nawzajem obserwować nasze osoby towarzyszące - bardzo krępujące.

4. salon Optimus-Plus przy Sienkiewicza 31 - bardzo fajny pomysŁ z przymierzalnią na piętrze a poza tym miŁa obsŁuga no i oczywiście dwa segregatory - zielony i niebieski; sukni, które sobie wybraŁam do mierzenia niestety nie byŁo na stanie.

5. salon Bellissima przy Sienkiewicza 4 - bardzo dużo ekspedientek, w pewnym momencie poczułam się osaczona, wŁaściwie nic mi się nie podobaŁo bo wszystkie te suknie to takie kreacje - jak ktoś chce mieć suknię jak z Hollywood to jest salon dla niego; Panie byŁy miŁe do czasu aż zjawiŁa się klientka do miary - zostaŁam niemal wypchnięta z przymierzalni.

6. salon Lady Katharine przy Zachodniej 87 - miŁa obsŁuga, fajna przmierzalnia, duży wybór efektownych kreacji ślubnych, no i duża rozpiętość cenowa.

7. salon Barbara przy Wickowskiego 10 - pierwsza rzecz: tylko proszę nie dotykać wystawionych sukien!; obsŁuga dość miŁa, choć pani, która zajmowaŁa się mną odbieraLa w międzyczasie telefony i przyjmowaŁa inne klientki.

8. salon Cymbeline przy Jaracza 3 - byŁ ok, dobra obsŁuga, choć pani, mimo dokŁadnego wytŁumaczenia o co mi chodzi, nie mogŁa traić. W końcu wybraŁam z katalogu ale nie byŁo tego o co mi chodziŁo. Można dobrać w tym salonie garnitur dla mŁodego (spory wybór) oraz musznik z kamizelką (choć cena mnie powaliŁa - 350 - 400 zeta).

9. salon Najna przy Jaracza 6 - W pierwszym salone Najny (Jaracza 4) trudno mi powiedzieć, jaka obsŁuga, bo tak bardzo Panie byŁy zajęte innymi klientkiami, że na mnie nikt nie zwróciŁ uwagi. Natomiast na Jaracza 6 byŁo ok. ObsŁuga dobra, szybko się mną zajęto, tylko obie przymierzalnie byŁy zajęte więc musiaŁam dŁugo czekać.

WŁaściwie nigdzie nie można byŁo robić zdjęć, z wyjątkiem Barbary (ale tylko wyjątkowo, jak stwierdziŁa Pani) oraz w Venus.

OdwiedziŁam też kilka sklepów dziaŁających przy pracowniach krawieckich. Warto odwiedzić takie miejsce, jeśli jest ktoś zdecydowany na dany model ale w salonie jest ona zbyt drogi. Ja się zdecydowaŁam wŁaśnie na taką pracownię. Wprawdzie wybraŁam ich model ale mogę go dowolnie zmodyfikować (np. dodać wiązany gorset zamiast expresu), no i cena jest również miŁa dla portfela biorąc pod uwagę dodatki, które dostanę do sukni.



Temat: Salony sukien ślubnych - nasze opinie
Ja co prawda już jakiś czas temu skończyłam "obchodzenie" salonów z modą ślubną, ale bardzo chętnie o moich doświadczeniach parę słów dodam, bo tak naprawdę to różnią się od części waszych doświadczeń.

Po pierwsze - w żadnym salonie, w którym byłam z siostrą czy mamą, nie potraktowano mnie źle, wszędzie panie były mniej lub bardziej miłe..

W obydwu salonach Najna na Jaracza bardzo miło mnie przyjęto, zachęcano do przymierzania, a w tym drugim salonie (z sukniami polskich firm) pani od razu przystąpiła do przymiarki z uśmiechem, przynosiła suknie nawet, jeśli o nie nie prosiłam, starała się od razu dobrać dodatki. Wyszłam bardzo zadowolona. Acha - oni tam na miejscu faktycznie ze stylistą dobierają dodatki, jeśli ktoś się zdecyduje u nich kupować suknię. Ceny umiarkowane ok. 1800 zł

Cymbeline - miłe dziewczyny, uśmiechnięte - zachęcały do przymierzania, niestety w salonie nie było ani jednej wartej przymiarki sukni, więc nie skorzystałam.

Loris - ul. Jaracza - bardzo miła pani dała najpierw katalogi, potem okazało się, że niektóre suknie sprowadzają na zamówienie, ale parę przymierzyłam - panie na miejscu są w stanie dobrać koronkę, jaką się chce. Ceny umiarkowane - od 1500 zł

Barbara na Więckowskiego - bardzo miła pani, w trakcie przymierzania ciągle coś donosiła, a to spódnica inna, a to inny gorset (dzięki niej dowiedziałam się że najlepiej mi będzie w gorsecie na szelkę zapinaną na szyi). Ceny umiarkowane i niskie, choć te lepsze wzory powyżej 1600 zł.

Optimus na Sienkiewicza - na początku wydaje się, ze obsługa jest opieszała, ale jak już zdecydowałam się na przymiarkę, było bardzo miło - mają przymierzalnię na piętrze - bardzo dużą i z ogromnym lustrem. Jeśli chodzi o wypożyczane suknie to niektóre egzemplarze mają w dwóch sztukach, a część mogą zamówić u producenta jeśli suknia się uszkodzi. Ceny umiarkowane od 1600 do 2500 są już ładne wzory, są i droższe.

Romantica - kontrowersyjna - ale w moim przypadku pani była całkiem ok. Po paru minutach nawet się rozgadała i zaczęła uśmiechać. Mnie przeszkadzało to, że katalogi oglądałyśmy na stojąco. Ceny bardzo różne, choć raczej wysokie, bo mają głównie suknie francuskie i włoskie.

Sława - bardzo miłe panie (po raz kolejny ), przymierzyłam sporo sukni, nawet już się zdecydowałam na kombinację dwóch i pewnie przy sławie bym została, ale stwierdziłam że nawet te 1800 zł to za dużo na moją kieszeń. Ceny różne, każdy znajdzie coś dla siebie.

Galeria ?lubna - mój salon. Spory wybór sukni, choć mało miejsca w sklepie. Panie oczywiście są dosyć miłe. Ja zdecydowałam się na wypożyczenie sukni, co będzie mnie kosztować 700 zł + 200 zł kaucji. Ale są tam też piękne suknie do kupna, widziałam inne przymiarki. Ceny różne.

Wenus na Piotrkowskiej przy Czerwonej - miłe panie - parę ładnych sukien jest, jest też komis, w którym można kupić naprawdę ładną suknię już za 500 zł - moja koleżanka tam szyła suknię i była zadowolona. Ceny umiarkowane.

No - to tyle. Może wiele nie zwiedziłam, ale powiem wam szczerze że po dwóch czy trzech salonach miałam już dosyć. Niby to przyjemność, ale jednak męczy. Mam nadzieję że moje informacje będą dla was przydatne



Temat: Nasze opinie na temat odwiedzonych salonow sukien slubnych
Jest juz temat odnosnie danych adresowych - taki informacyjny a nie ma jeszcze tematu odnosnie naszych opinii i uwag
Wiec ja zaczynam
Juz wybralam moją idealna suknie wiec moge sie obiektywnie wypowiedziec

-Barbara - Więckowskiego 10 - bardzo mila obsluga. przemila pani. doradza, podaje nowe suknie. Przyjaciolka kupiwala tam suknie i byla zachwycona obslugą.

- Najna - Jaracza 6- pozwalaja zmierzyc, mila obsluga, ale ... no wlasnie. Zniechecila mnie pani wmawiajac mi na 2 mierzeniu ze ta suknia tylko chwilowo jest w tej cenie i ze powinnam ją brąc juz natychmiast bo za 2 tyg od listopada bedzie o 600 zl drozsza...kiedy jak mierzylam te sama suknie z inna pania za pierwszym razem uslyszalam ze to nowa kolekcja 2007 i ze cena bedzie taka sama caly rok. Wiecej tam nie wrocilam.

-Cymbeline - Jaracza 3- bardzo mila obsluga ale zastanawiam sie czy nie az zaaaa bo uslyszalam ze JA JESTEM PIERWSZA NA KTOREJ SUKNIA KTORA MIERZYLAM LEZY PIEKNIE I IDEALNIE jasneeeeee juz w to wierze... poza tym bardzo wysokie ceny...

- Optimus - Sienkiewicza 31- bardzo mila pani. mierzylam 2 suknie. przymierzalnia na caly pokoj z balkonem. lustra na calej scianie. czulam sie tam jak ksiezniczka mozna wypozyczyc piekne suknie za polowe ceny. warto odwiedzic ten salon

- Art Mariage - Sienkiewicza 25 - obsluguje mężczyzna, jak to was nie zniecheci to warto zajrzec. wyprzedaz i suknie z manekina o duzo tansze mozna wypozyczyc

-Slawa- o nie. pani od niechcenia ze mna rozmawiala. nie proponowala mierzenia. ogolnie szybka stamtad wyszlam zniechecona.

-Galeria Slubna na Pilsudskiego- dramat! zachecona wypowiedziami na forum to byl pierwszy salon do jakiego poszlam. ale okazalo sie ze pani nawet nie chciala rozmawiac jak uslyszala ze mam slub w kwietniu i kazala przyjsc po nowym roku! nic nie moglam zmierzyc i w sumie po salonie chodzilysmy z mama same bo pani schowala sie na zaplecze!

-Isabel- inflancka- to samo! nic nie rzucilo mnie na kolana ani nawet zeby ciutke zaciekawic do mierzenia. pani rowniez zapraszala mnie po nowym roku ! nielima. a ceny butow zabojcze! 350 -400 ?za jednorazowe pantofle? przesada...

-Venus- Piotrkowska/czerwona... Pani bardzo mila. mierzylam kilka sukni. atrakcyjne ceny. wypozyczanie. polecam.

-Romantica Kilińskiego/Piłsudskiego - niemila obsluga. zabojcze ceny. nie mierzylam nic.

-Joanna - Piłsudskiego - pani miła, ale... podobno suknie najpierw sie wymysla szyje a pozniej widac efekt. nie ma gotowych modeli do mierzenia.

-Pracownia "Małgorzata", ul. Piotrkowska , w sumie to juz teraz wieckowskiego... pani bardzo mila ale rozniwez wymarzona suknie szyja i nie ma gotowych do miary. na manekinach sa juz uszyte gotowe do odbioru wiec raczej nie do mierzenia.

-Loris - ul. Jaracza - bardzo miła pani dała najpierw katalogi, potem okazało się, że niektóre suknie sprowadzają na zamówienie. a mojej ukochanej - wtedy ukochanej - nie bylo...

-poezja sienkiewicza.- mila obsluga. mierzylam 2 sztuki. wyprzedaze. warto sie udac

-przeszlam cale sienkiewicza i juz nie pamietam wszystkich nazw salonow.

-ale na koniec zestawienia zostawilam sobie MARTIKE na gdanskiej!
przemila obsluga. na miejscu mozna zrobic sobie i makijaz i akryle i zamowic kwiaty i bizuterie i zaproszenia... nic nie jest wciskane na sile. makijaz probny gratis przy kupnie sukni ja sie zdecydowalam juz mam wplacona zaliczke i spisana umowe



Temat: Salony sukien ślubnych - nasze opinie
Dlugo zbieralam sie zeby wyrazic swoje opinie na temat salonow w ktorych bylam ale w koncu jak juz wybralam moją idealna... moge sie obiektywnie wypowiedziec

-Barbara - Więckowskiego 10 - bardzo mila obsluga. przemila pani. doradza, podaje nowe suknie. Przyjaciolka kupiwala tam suknie i byla zachwycona obslugą.

- Najna - Jaracza 6- pozwalaja zmierzyc, mila obsluga, ale ... no wlasnie. Zniechecila mnie pani wmawiajac mi na 2 mierzeniu ze ta suknia tylko chwilowo jest w tej cenie i ze powinnam ją brąc juz natychmiast bo za 2 tyg od listopada bedzie o 600 zl drozsza...kiedy jak mierzylam te sama suknie z inna pania za pierwszym razem uslyszalam ze to nowa kolekcja 2007 i ze cena bedzie taka sama caly rok. Wiecej tam nie wrocilam.

-Cymbeline - Jaracza 3- bardzo mila obsluga ale zastanawiam sie czy nie az zaaaa bo uslyszalam ze JA JESTEM PIERWSZA NA KTOREJ SUKNIA KTORA MIERZYLAM LEZY PIEKNIE I IDEALNIE jasneeeeee juz w to wierze... poza tym bardzo wysokie ceny...

- Optimus - Sienkiewicza 31- bardzo mila pani. mierzylam 2 suknie. przymierzalnia na caly pokoj z balkonem. lustra na calej scianie. czulam sie tam jak ksiezniczka mozna wypozyczyc piekne suknie za polowe ceny. warto odwiedzic ten salon

- Art Mariage - Sienkiewicza 25 - obsluguje mężczyzna, jak to was nie zniecheci to warto zajrzec. wyprzedaz i suknie z manekina o duzo tansze mozna wypozyczyc

-Slawa- o nie. pani od niechcenia ze mna rozmawiala. nie proponowala mierzenia. ogolnie szybka stamtad wyszlam zniechecona.

-Galeria Slubna na Pilsudskiego- dramat! zachecona wypowiedziami na forum to byl pierwszy salon do jakiego poszlam. ale okazalo sie ze pani nawet nie chciala rozmawiac jak uslyszala ze mam slub w kwietniu i kazala przyjsc po nowym roku! nic nie moglam zmierzyc i w sumie po salonie chodzilysmy z mama same bo pani schowala sie na zaplecze!

-Isabel- inflancka- to samo! nic nie rzucilo mnie na kolana ani nawet zeby ciutke zaciekawic do mierzenia. pani rowniez zapraszala mnie po nowym roku ! nielima. a ceny butow zabojcze! 350 -400 ?za jednorazowe pantofle? przesada...

-Venus- Piotrkowska/czerwona... Pani bardzo mila. mierzylam kilka sukni. atrakcyjne ceny. wypozyczanie. polecam.

-Romantica Kilińskiego/Piłsudskiego - niemila obsluga. zabojcze ceny. nie mierzylam nic.

-Joanna - Piłsudskiego - pani miła, ale... podobno suknie najpierw sie wymysla szyje a pozniej widac efekt. nie ma gotowych modeli do mierzenia.

-Pracownia "Małgorzata", ul. Piotrkowska , w sumie to juz teraz wieckowskiego... pani bardzo mila ale rozniwez wymarzona suknie szyja i nie ma gotowych do miary. na manekinach sa juz uszyte gotowe do odbioru wiec raczej nie do mierzenia.

-Loris - ul. Jaracza - bardzo miła pani dała najpierw katalogi, potem okazało się, że niektóre suknie sprowadzają na zamówienie. a mojej ukochanej - wtedy ukochanej - nie bylo...

-poezja sienkiewicza.- mila obsluga. mierzylam 2 sztuki. wyprzedaze. warto sie udac

-przeszlam cale sienkiewicza i juz nie pamietam wszystkich nazw salonow.

-ale na koniec zestawienia zostawilam sobie MARTIKE na gdanskiej!
przemila obsluga. na miejscu mozna zrobic sobie i makijaz i akryle i zamowic kwiaty i bizuterie i zaproszenia... nic nie jest wciskane na sile. makijaz probny gratis przy kupnie sukni ja sie zdecydowalam juz mam wplacona zaliczke i spisana umowe



Temat: Salony sukien ślubnych - nasze opinie
Asia - Czw Paź 23, 2003 10:18 am

Hej Łodzianki, proponuję wpisywanie adresów salonów ze ślubnymi sukniami.
Mam nadzieję, że Mezatki opowiedzą nam gdziw warto zajrzeć, a gdzie na pewno nie, bo np jest niemiła obsługa albo ceny wyższe niż wszędzie.

galionka - Czw Paź 23, 2003 10:27 am

Ja chyba przeszłam całą Łódź w szerz i w zdłuż...

Napewno warto wstąpić do salonów takich jak:
- Sława na ul. Piłsudskiego...miła obsługa-tu warto wyprać suknię po ślubie-robią to profesjonalnie,
- Salon na ul. Ogrodowej-dosyć tanie suknie 1200-1800zł
- Romantica na ul. Piłsudskiego/Kilińskiego-tam nie byłam(bo jeszcze wtedy tego sklepu nie było-ale widać, że warto).
- Optimus ul. Sienkiewicza-b.duży wybór sukni-tu można wypożyczyć suknię wartą 3500zł za 500zł.
- Na ul. Sienkiewicza są 3 salony-należy odwiedzić wszystkie-są blisko siebie.

narazie tyle...

laurena - Czw Paź 23, 2003 12:00 pm

Salon sukien slubnych na nowomiejskiej - tam kupowalam swoja. Suknie sa ladne i nie drogie, poza tym spis salonów jest tez na naszj stronce

Majaa - Czw Paź 23, 2003 1:24 pm

No cóż w moim przypadku miało się zakończyć na 3-4 salonach a odwiedziłyśmy z mamą i tatą paręnaście.
Jednak ta jedyna wymarzona suknia wisiała sobie w salonie na Ogrodowej (to był 2 salon w kolejności odwiedzin).
Miło też wspominam pracownię na Jaracza pomiędzy Kilińskiego a Wschodnią.
Tanie suknie szyje pani na Wschodniej niedaleko Pomorskiej.

galionka - Czw Paź 23, 2003 1:25 pm

Laureno ja też tam byłam i pamiętam że był to salon z najlepiej dopasowanymi gorsetami (widocznie mają świetną krawcową).

Majaa - Czw Paź 23, 2003 1:35 pm

A ja od dawna zapierałam się, że nie będę miała sukni z gorsetem do ślubu. A jednak wystąpiłam w gorsecie.
Poprostu w sukniach jednoczęściowych wyglądałam tragicznie. Nic się nie układało.

Edyta - Czw Paź 23, 2003 10:54 pm

laurena w ktorym salonie kupowalas swoja suknie? na nowomiejskiej sa chyba ze 3 salony

Edyta - Czw Paź 23, 2003 10:57 pm

aha salon NAJNA ma tak takze ciekawa kolekcje ul Jaracza 4 i Jaracza 6
glowny salon jest na JAracza 6

laurena - Pią Paź 24, 2003 11:41 am

Na nowomiejskiej miedzy placem wolnosci a ogrodowa

Kasik - Pią Paź 24, 2003 2:13 pm

No to już dziewczyny wymieniły prawie wszystkie salony w których byłam.
Swoją kupowałam w Sławie, bardzo miła obsługa, ja zapłaciłam tylko za suknię - welony, rękawiczki, ozdoby do włosów i szal dostałam gratis (kilka moich kuzynek robiło tam zakup i zawsze są jakieś zniżki).
Natomiast jesli chodzi o Romanticę to jest tam fatalna obsługa. Nie za bardzo pozwalają przymierzyć suknie i wogóle szybko z tamtąd wyszłam.

Proponuję wejść też na Piłsudskiego chyba 59 przy przędzalnianej - bardzo duży wybór.

Edyta - Pią Paź 24, 2003 2:44 pm

ja o Sławie słyszałam zupełnie coś innego, chodzi mi o obsługię i wybór sukien

lucky72 - Sro Paź 29, 2003 9:03 am

mam nadzieję że wspominając o krawcowej ze wschodniej to własnie mówiłyście o niej ja właśnie tam zamierzam szyć suknie odwiedzilam parę salonów i najmilej wspominam Właśnie piłsudskiego 59 oraz salon na zachodniej i mało brakowało żeby to był mój salon ale muszę mieć suknię szytą i właśnie fachowość pani ze wschodniej mnie ujęła ale jak to wszystko będzie wyglądało w praktyce to mogę stwierdzić dopiero w grudniu gdy zaczniemy już szyć

kryszka - Sro Paź 29, 2003 4:16 pm

Lucky72, możesz napisać mi na priv dokładny adres bądź telefon do tej pani ze Wschodniej? I czekam na relację z postępów szycia .

lucky72 - Sob Lis 08, 2003 1:09 pm

własnie coś mi się przypomniało jak chodziłam za sukienkami trafiłam pod adres na więckowskiego wejście od bramy. Była tam wypożyczalnia ale jak się z panią tam zgadałam to za 600 złoty mogłabym kupić sukienkę która mi sie szalenie podobała i była to cena wraz z dopasowaniem. to tak gwoli informacji jeśli ktoś szuka wersji super oszczednościowej wprawdzie było to miesiąc temu ale co najmniej dwie suknie wywołały u mnie zachwyt ze względu na fason i cenę nie wiem jakie warunki tam są teraz ale może warto zajrzeć zwłaszcza że ceny w wypożyczalniach mieszczą sie w granicach 500 wzwyż.

kryszka - Nie Lis 09, 2003 2:48 pm

Lucky, a tak dokładnie gdzie na Więckowskiego, albo chociaż orientacyjnie na jakim odcinku?

Edyta - Nie Lis 09, 2003 7:17 pm

jak na więckowskiego to może pod numerem 3

a tutaj jest strona tego salonu

http://www.mojslub.pl/

lucky72 - Nie Lis 09, 2003 8:12 pm

chyba masz racje to było pomiedzy Piotrkowską a Zachodnią to mógł być numer 3 niezbyt duzy sklep idość duży wybór ale to było jakiś miesiąc temu

kryszka - Sro Lis 12, 2003 8:24 pm

Dzięki dziewczyny. A czy nie jest to przypadkiem obok sklepu z kapeluszami? Bo właśnie na Więckowskiego przy Piotrkowskiej koleżanka mówiła mi o świetnej krawcowej. Może to to?

Edyta - Sro Lis 12, 2003 10:43 pm

kryszka ja ci nie pomoge bo nie zwrocilam uwagi gdzie to jest

galionka - Czw Lis 13, 2003 8:46 am




Temat: Salony sukien ślubnych - nasze opinie
No to teraz ja napisze o swojej wycieczce w poszukiwaniu tej jedynej sukni ślubnej. Na początku musze dodać, że jestem osobą puszystą i wiadomo, że ciężko do takiej figury dobrać coś odpowiedniego. Bardzo się bałam, bo nie wiedziałam jak to wygląda z rozmiarami. Już 3 razy byłam w łódzkich salonach i wzięłam ze sobą do pomocy mamusię, świadkową i przyjaciółkę. Pierwszy salon, który odwiedziłyśmy to salon SŁAWA na Piłsudskiego. Pani przywitała nas bardzo gorąco i bardzo sympatycznie. Moje współtowarzyszki zasiadły przy stoliku i zaproponowano im kawke. Oczywiście moje pierwsze pytanie do tej Pani to czy maja takie wielkie rozmiary jak na mnie, Pani od razu odpowiedziała, że mam sie niczym nie przejmować tylko rozbierać i halke zakładać. Za chwilę weszła do przymierzalni z przepiękną suknią. Jak wyszłam z przymierzalni to dziewczyny oniemiały z wrażenia, że tak ładnie wyglądałam. Wiadomo, że suknia nie do końca była z tyłu związana, ale i tak widać było jej superancki efekt. No ale, że to był pierwszy salon to postanowiłyśmy iść dalej - mając w głowie ciągle tą pierwszą suknię, w której czułam się jak księżniczka. Potem weszłyśmy do ROMANTICI, ale tam tylko weszłam i usłyszałam, że nic tu dla siebie nie znajde więc odwróciłam się na pięcie i szybko wyszła. Pani była gburowata i bardzo niesympatyczna. Potem poszłysmy do salonu JOANNA na Kilińskiego. I w sumie to nie wiem co mam mysleć o tym salonie, ponieważ Pani powiedziała, ze nic mi nie może pokazać, że trzeba się umówić na spotkanie ze stylistą, który wszystko powie co i jak, tych spotkań miałoby być 3 i suknia będzie idealna. Z jednej strony to spoko takie spotkania, ale moja kuzynka szyła tam sukienke i suma sumarum na weselu była cała poobcierana, więc jak ta suknia była taka idealna to nie wiem. Jakoś nie zachwycił mnie ten salon. Następnie odwiedziłyśmy salon ALINA na Klilińskiego. Jednak mimo moich wielkich oczekiwań (po obejrzeniu strony internetowej) nic mnie w tym salonie nie zachwyciło, ani nie odrzuciło. Następnie odwiedziłyśmy ulicę Sienkiewicza. Opowiem tylko o tych salonach, w których coś mnie urzekło - pozytywnie bądź negatywnie. Pierwszy to salon POEZJA - obsługa rewelacyjna, dziewczyny proponowały mi sukienki, przynosiły, zdejmowały, zakładały, opowiadając przy tym śmieszne historie. Ogólnie było tam wesoło i spodobały mi sie dwie suknie. Dziewczyny były gotowe na różne moje poprawki i zmiany, ale chyba to jeszcze nie było to. Na tej ulicy to był jedyny salon, który mnie zachwycił. Teraz ta druga strona medalu - salony bardziej kiepskie. Pierwszy to ta druga SŁAWA - genralnie to nic do nich nie mam, bo nie miałam okazji nawet nic poprzymierzać, ponieważ kolejka była spora, a każda dziewczyna przymierzała po parenaście sukien także jak szybko tam weszłam, tak szybko wyszłam. Następnie to dwa salony najbliżej Narutowicza - nie znam ich nazw, bo szybko z nich wychodziłam hehe. Pierwszy to po schodkach w dół. Odrzucił mnie zapach dymu papierosowego. Poprostu nie wyobrażam sobie odbierać swoją suknię, która wisi w pomieszczeniu, w którym się pali. Bleeee - szybko wyszłam i nie chciałam słuchac co Pani do mnie mówiła. Nastepny salon zaraz obok, to salon po schodach w góre. Gdy weszłyśmy do środka to wyskoczyła niezbyt miła starsza i zgarbiona Pani i od razu zaczeła gadać, że dal mnie to nic tu nie będzie. Była tam jedna Pani, która jedak chciała się mną zająć, ale ta starsza chyba stwierdziła, że niewarto. Poza tym to jedna dziewczyna mierzyła suknię, a Pani która ja obsługiwała była zachwycona i wogóle cały czas opowiadała tej biedej dziewczynie jak to ona pięknie i rewelacyjnie wygląda, a wcale ta suknie do niej nie pasowała (moim zdaniem). Równie szybko stamtąd wyszłyśmy. Dalej udałyśmy się na ulicę Jaracza. W każdym salonie NAJNY nikt nie zauważył, że wogóle weszłyśmy do tego salonu dlatego szybko z niego wyszłyśmy. I weszłyśmy do salonu SYLWIA w bramie. Tam zobaczyłam suknię, którą już wcześniej mierzyłam i czułam się w niej jak księzniczka, więc od razu chciałam ją ponownie założyć i znowu się tak poczuć. Pani bez problemu dodała mi dodatki: welon, rękawiczki. Dodam, że suknia w tym salonie była lepiej wykończona niż w tym wcześniejszym - była piękna, a ja czułam się bosko, rewelacyjnie i wspaniale. I to będzie chyba mój celny wybór. Mimo to, że już się prawie zdecydowałam dziewczyny wyciągneły mnie na następne poszukiwania, poza tym to chciałam jeszcze odwiedzić salon BARBARA tak przez was wszystkie polecany i tam też żeśmy się udały. Pani, która mierzyła mi suknie była bardzo sympatyczna, ale ja marze o sukni białej białej (śnieżno białej), a tam suknie były tylko białe i to mnie odrzuciło. Poza tym też załozono mi na ręce jakieś rękawiczki, które najpierw pomyślałam, że sa do sukni, żeby widzieć lepeij efekt. Ale okazało się, że to po to żeby nie zabrudzić sukni, która i tak była szara, bo przymierzana milion razy. Średnio byłam zachwycona i szczerze powiem troche się zawiodłam. Więc pojechałyśmy na Zachodnią do salonu MADELEJNE omijajcie ten salon szerokim łukiem. Wiem, że mam wielki rozmiar czy tam duży, ale Pani myslała, że wybiorę sobie suknie patrząc na nią - porażka. Szybko wyszłyśmy i udałysmy sie do LADY KATHERINE. Tam Pani na siłe założyła mi jedną suknię i inne tylko już przykładała do mojego ciała więc generalnie spowodowała, że już dalej nie miałam ochoty na przymierzanie sukien slubnych. Ale dziewczynki wspieraly mnie na duchu i poszłyśmy do salonu MICHALAK. Tam była przesympatyczna Pani, która od razu poprawiła mi nastrój. Przymierzyłam sukienkę, która podobała mi się i tam Pani opowiedziała, że jak się zrobi zakupy do pewnej sumy to fundują wycieczkę 7 dniową - kusząca propozycja, ale w głowie ciągle miałam suknię, w której czułam sie rewelacyjnie i fantastycznie. Następnie udałyśmy się do salony CLAUDIA LANGER, tam nic nie przymierzyłam, bo były dla mnie ceny zbyt wygurowane, ale generalnie obsluga była miła. Odwiedziłyśmy jeszcze salon LOVE STORY gdzie Pani przymierzyła mi coś zupełnie nie w moim stylu, a resztę kazała sobie wyobrazić hehe. Miałam już dość dalszych poszukiwań i wkońcu podjęłam decyzję, że suknię zamówie w salonie SYLWIA- rewelacyjny mały salonik- POLECAM. Troszke sie rozpisałam, ale myślę, że moje opinie są trafne. Pozdrawiam
Powered by WordPress