suknie do tańca towarzyskiego

Czytasz wiadomości wyszukane dla hasła: suknie do tańca towarzyskiego




Temat: Taniec towarzyski
Na ul Gimnazjalnej w ILONIE, mozna zamowic stroje do wszystkich rodzaji tanca, ja jestem naprawde bardzo zadowolona z ich kostiumow. Wiem tez, ze jest jeszcze jakis sklep z gotowymi sukniami i roznymi dodatkami do tanca towarzyskiego we wroclawiu, ale nie pamietam nazwy ani adresu (podobno jest tam bardzo drogo, ok 2000zl za sukienke)



Temat: Komis sukien ślubnych
Całkiem za darmo można umieścić swoje ogłoszenie na stronie www.pasjataniec.pl
Naszą stronę odwiedzają młode pary. Jest to strona poświecona Tańcom Towarzyskim.
Młode pary pobierają u nas lekcje tańca na PIERWSZY TANIEC i dlatego też postanowiliśmy udostępnić im możliwość kupna sukien ślubnych.
Zapraszam





Temat: piosenka na pierwszy taniec
Mi tango tez sie bardzo podobalo..do momentu jak zaczelismy sie go uczyc na tancach (towarzyskich). Nie wiem, czy te poczatkowe kroki sa takie bez wyrazu, czy za krotko sie go uczylismy, ale naprawde tango troszke przypominalo mi bardziej marsz niz zmyslowy taniec . Choc mysle, ze jakby ktos wam wymyslil dobra horeografie to dobrze by wyszlo. A w sukni slubnej ponoc tez da sie ladnie zatanczyc (ja jeszcze mam to przed soba), takze glowa do gory.



Temat: ARMIA CIEMNOŚCI - ZEBRANIE [temat organizacyjny]
Ja ze swojej strony dodam, że suknie moja i Varin sa wzorowane na czasach z okresu panowania cesarza Franciszka Józefa (przynajmniej ta Varin, bo moja to mieszanina stylów razem z czasami króla Słonce :wink:) i wtedy w takich sukniach walca się tanczyło, z resztą co do sukni to kwestia przyzwyczajenia, tylko trzeba było bardziej uwazać żeby się w halki nie zaplątać buuu Tak jak mówilam tańców towarzyskich bym się nie czepiała. ustalmy że to mieszanka: podstawowe kroki plus uklady figur i bedzie ok

Co do imprezki studenckiej... moze masz troche racji

--
"They say the plain and the ordinary are ruled by fate. But heroic choose their own destiny. I disagree. Sometimes destiny chooses the hero"
Lineage II: The Chaotic Chronicle



Temat: Taniec z kobietą ???



Noooo, to scena była: !
Zwłaszcza ta suknia bez pleców


No właśnie. Jak tu tańczyć z facetem, który ma na sobie suknię bez pleców... mało magnetyzmu Kobieta wygląda w niej znacznie lepiej.

A tak poważnie- jako, że tańce towarzyskie nie są moją mocną stroną (w ogóle nie są moją stroną ) wolę tango przytulango, a takie to tylko z kobietą.



Temat: Czy narzeczony widział was w sukni przed ślubem???
Mój męczy mnie żebym mu się w sukni pokazała, ale jak na razie to suknia jest w trakcie poprawek, przymiarek, to nie ma szans żeby widział Zresztą jak już będzie gotowa, to też nie chcę żeby mnie widział. To już nie będzie to samo jak mnie zobaczy 1 raz w kościele:)

_______________
taniec towarzyski



Temat: Sylwester-jak i gdzie spędzacie??
gdzie go spędzacie w tym roku??
tutaj

w jakim gronie??
w gronie tanecznym (kilka szkół tańca ze Szczecina)

w jakiej formie(stołowa nasiadówa, stoł szwedzki, dyskoteka, bal karnawałowy-w restauracji, w pobliskiej szkole, remizie) itd.?
bal taneczny na dwóch salach (na jednej muzyka do wszystkich tańców towarzyskich, na drugiej: tylko tango argentyńskie)

w jakich sukienkach(strojach)??
suknie wieczorowe, ja mam w tym roku w klorze morskim (szmaragdowym) za kolano, wezmę aparat, to pewnie i zdjęcia będą ;-)

Jedziemy jutro ok południa, rozpakujemy się i pójdizemy na spacer po ookolicach. O 20.00 rozpoczyna się bal. Zostajemy na noc, potem śniadanie i obiad, a potem powrót.



Temat: Galeria Sukien Slubnych
Witam serdecznie,

mam do zaproponowania Kurs Tanca Towarzyskiego dla Nowozencow, a takze dla Par Indywidualnych, oraz zachecam do obejrzenia naszej strony z sukniami slubnymi.

http://www.inesmodaslubna.subtech.pl/

pozdrawiam :)




Temat: ARMIA CIEMNOŚCI - ZEBRANIE [temat organizacyjny]
Dwa pytania mam...

Czy w średniowieczu istniało określenie "imprezka studencka"?
I czy istniało określenie "tańce towarzyskie"?

P.S. W takich sukniach(pełno falban i halek) nie da się zatańczyć walca. są tańce średniowieczne, których nazwy niewielu dziś zna które były tańczone na balach.

I mogę prosić o nie używanie współczesnych określeń w temacie? Bo trochę głupio brzmi "imprezka studencka" w realiach ala średniowiecznych, a tym bardziej fantazy. Są akademie magii, moze jakieś uniwersytety wykładające filozofię, historię i sztukę. Pojęcie "żak" jest bardziej odpowiednie niż student jesli już, a to jest bal a nie jakaś popijawa.

Dobra... koniec mego czepialstwa, poza tym fajny post:P

--
Sancho del Vivar

Może przeczytacie mój artykuł: "Z perspektywy czytelnika"
Oto link: [url]http://valhalla.elixir.int.pl/articles.php?id=366[/url]



Temat: *PM 2009 cz.4*
Suknia to Cosmobella.
Szukałam czegoś, co nie będzie wymagało halki na kole, a jednocześnie nie będzie mocno dopasowane, bo oboje tańczymy trochę taniec towarzyski, więc i tak będzie problem. Okazało się zresztą, że najładniej wyglądam w rybkach, ale w nich nie ma szans na wiedeński czy fokstrot, o jakimś rock-and-rollu nie mówiąc, więc musiałam się pożegnać z tym krojem.
Na razie się zastanawiam, czy zostawiać tren czy ucinać. Boję się, ze mimo podpięcia się obluzuje i w angielskim nie dam rady.
Bo do pokazu dla gości (chcemy po północy zrobić mały pokaz taneczny) szukam na razie jakiejś niedrogiej sukni tanecznej, ale kicha... Stanie chyba na jakiejś kremowej sukience do kolan, którą po prostu przebiorę na sam pokaz, a potem wrócę do ślubnej i tyle.



Temat: Na kozetce u Freuda
Istnieje w odróżnieniu od różnych słów zaczynających się od małego z przeproszeniem ce-ha. W szczególności przyznaję, nie znam. Lecz zapisano, że jest. Niestety. Posiadam tylko III tom słownika języka polskiego, r-ż. Więc nie wyjaśnię ale za to
Terlica: sztywna część siodła składająca się dwóch ławek i dwóch łęków.
sumak: patrz suhak.
surdyna. Urządzenie w instrumentach muzycznych służące do tłumienia dźwięku i zmiany jego barwy.
Surf. Nowoczesny taniec towarzyski w którym partnerzy tańcząc nie trzymają się wzajemnie.
Sutasz. Wyrób pasmanteryjny wąski kolorowy sznureczek opleciony dodatkowymi nitkami krzyżującymi się ukośnie i tworzącymi wzdłuż środka rowek; używany do ozdabiania sukien na naszywki przy mudurach.
Smok. Zmok który jeszcze się nie wysuszył.
Zmok. Patrz Smok.



Temat: sukienka do STANDARDU klasa A lub B

Do sprzedania: piękna i elegancka sukienka do tańca towarzyskiego " STANDARD" klasa A lub B,
w kolorze różowym ( typu pink ).
Zdobiona kamieniami Swarovskiego. Szyta przez profesjonalną krawcową - z dużą precyzyjnością i dokładnością ( bardzo ładny motyw na lewym boku).
Sukienka uszyta jest z materiału typu : żorżeta oraz lycra. Ma długie rękawy, mały dekolt z przodu delikatnie zaokrąglony natomiast z tyłu większy. Tył zapiany na suwak. Dół sukienki to 4 warstwy materiału o kroju koła. Pod spodem wszyte body w kolorze sukienki. Do prawego rękawa i tyłu sukienki doczepiona jest szarfa również w tym samym kolorze.
Suknia przepięknie prezentuje się na parkiecie - robi niesamowite wrażenie.
W komplecie znajduje się również ozdoba na szyję oraz klipsy pasujące do całości.

Cena sukienki + dodatków 2.500,00 zł.

Wiadomość: adaluk@poczta.fm lub nr tel. 0-508-774-075



Temat: SUKIENKA DO ST ZDOBIONA PRZEPIĘKNA!!!!!
Do sprzedania: piękna i elegancka sukienka do tańca towarzyskiego STANDARD klasa A lub B, w kolorze różowym. Zdobiona kamieniami Swarovskiego, w tym około 100 to duże kamienie. Szyta przez profesjonalną krawcową - z dużą precyzyjnością i dokładnością ( bardzo ładny motyw na lewym boku). Sukienka uszyta jest żorżety oraz lycry. Ma długie rękawy, mały dekolt z przodu delikatnie zaokrąglony natomiast z tyłu większy. Tył zapiany na suwak. Dół sukienki to 4 warstwy materiału o kroju koła. Pod spodem wszyte body w kolorze sukienki. Do prawego rękawa i tyłu sukienki doczepiona jest szarfa również w tym samym kolorze. Suknia przepięknie prezentuje się na parkiecie - "płynie" podkreślając ruch partnerki. W komplecie znajduje się również ozdoba na szyję oraz klipsy pasujące do całości.
Szyta jest na wzrost około 170, rozmiar ok. 38 (wg mnie, ale jest rozciągliwa).
Stan idealny, atrakcyjna cena.
Zdjęcia prześlę ma maila.
Kontakt: olamimini@gmail.com



Temat: Z uśmiechem witaj każdy dzień
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie, dziś miałam pracowity dzień, cały dzień sprzątałam i robiłam zakupy, łapy aż mnie bolą, zaraz lecę na pokaz tańca towarzyskiego aby się odstresować, będzie tańczyła moja 13 letnia bratanica, muszę jej trochę zdjęć porobić i trochę ją trochę ponagrywać na kamerze, mam taką dużą profesjonalną kamerę! Będzie tańczyła w pięknej profesjonalnej sukni tanecznej, a więc znikam! Ela



Temat: Piosenki na pierwszy taniec
ulcik juz ci odpowiadam Chodzę z moim Ł do Fabryki taca na kurs towarzyski juz drugi miesiąc uczymy się standardowych ale zarówno latynoamerykańskich. Jeśli chodzi o układy rrobią dla każdego coś innego choćby ze względu na fakt że każda para jest na innym poziomie zaawansowanie bądź wogóle początkująca 1H to naprawdę kupe czasu wierz mi można się nauczyć naprawdę dobrze po myślę 3-4 godzinach Dla udowodnienia faktu że tango i latynoamekrykańskich nie można podaje fakt iż np. przyjdziesz ze swoja halka i jak zatanczysz krok tańca halke porwiesz.... a latino po protsu nie widac pod suknia. Najbardziej efektowny jest walc angielski ale stworzone uklady maja przejscia i dodane tez jakies wstawki moga byc z innych tancow Najważniejsze to że mamy przyjść do nich ze kilkunastoma piosenkami przesłuchaja i powiedza jakie piosenki nadaja sie do tanca i z tych wybiera sie jedna i robia ci choreografie



Temat: Co się stało ze "Złotą dwunastką baletów" w TV?
jestem zawiedziona

przykre, że lekceważy się tak wielką grupę miłośników tańca w Polsce.. nie tylko klasycznego, ale i ludowego czy towarzyskiego. Gdzie relacje z festiwali, z turniejów tańca? (pamiętam jako dziecko te panie w sukniach do walca wiedeńskiego..)

pozdrawiam
m.



Temat: rola i funkcje druhny i drużby
Jak ja byłam świadkową, to m.in. takie sprawy były na mojej głowie:
1. Zapraszanie gości Panny Młodej (razem z Młodą)
2. Pomoc w wyborze sukni
3. Wieczór panieński
4. Wykupienie Pana Młodego w dniu ślubu (wesele było na wsi i tam mają mnóstwo dodatkowych tradycji, np. właśnie, że Pan Młody podjeżdża pod dom Panny Młodej w asyście dwóch dziewczyn, które nie chcą go oddać, trzeba je przekupić czekoladkami, alkoholem itp. Ze świadkiem jest tak samo)
5. Pomaganie Pannie Młodej podczas ślubu (coś potrzymać, coś poprawić itp.)
6. Zbieranie pieniążków pod kościołek i odbiór prezentów/kwiatów
7. ZABAWIANIE GOŚCI PODCZAS WESELA (to było największe wyzwanie!). Tzn. dbanie o to, żeby się wszyscy dobrze bawili, żeby tańczyli (jak nie chcieli iść tańczyć na początku, to sama musiałam się powygłupiać i bawiłam się z małymi dziećmi), pomoc w organizacji oczepin, zbierałam np. kasę podczas tzw. "Wózkowego" (taniec z młodymi za kasę - świadkowa zbiera pieniądze od każdego, kto chce z Panią Młodą zatańczyć, a świadek od kobiet, które chcą z Panem Młodym - potem się sprawdza kto więcej uzbierał - ten będzie rządził w domu finansami. Ja zebrałam aż 1500 zł! dla Pani Młodej;P)

To takie chyba najważniejsze czynności. Na świadków trzeba koniecznie wybrać osoby kontaktowe, towarzyskie, w żadnym wypadku nieśmiałe, bo to oni mają (razem z młodymi) rozkręcać imprezę. Takie moje zdanie




Temat: Gdybyście mieli urodzić się jeszcze raz..
A ja bym chciała żyć w prehistorii. Odkryć koło i ogień, i gotować mięcho dla mojego małpo-męża, który zresztą właśnie wyszedł upolować jadło

Tak na poważnie, wprawiają mnie w zachwyt piękne bale dla śmietanki towarzyskiej, cudownie dopasowane suknie istnych księżniczek i garnitury jakże przystojnych mężczyzn. Oczywiście, taniec w rytmie walca ;) Nie wiem czemu, ale mnie to pociąga. W naszych czasach takich 'zabaw' już nie ma...



Temat: 1
Cytatco do solówek-niektórzy pokazali,że się rozwijają w tym programie,inni nie. Ci pierwsi to Anita,Kamil,Michał.

Szczerze powiedziawszy nie zauważyłam żeby Anita dzisiaj jakoś zabłysnęła oprócz tego, że porwała się na taniec 'nie-towarzyski'. Jej suknia tak naprawdę dużo robiła w tej solówce.
Imo Izy i Wioli solówki były o wieeeele lepsze, chociaż wolałabym,żeby zamiast Anity odpadła dzisiaj Ada lub Palina. No ale one dzisiaj są bezpieczne.

Heh fajny filmik o życiu codziennym uczestników



Temat: BAL KARNAWAŁOWY - 21 LUTY
Artykuł który ukaże sie w najblizszym "Gosciu Niedzielnym"

W krawacie, choć nie na egzamin
Polonez u stóp katedry

Studenci z różnych duszpasterstw akademickich najczęściej działają osobno. Łączy ich kilka wspólnych inicjatyw, jak obóz w Białym Dunajcu czy wspólna wielkopostna Droga Krzyżowa. Góry i krzyż... I jeszcze jedno: wielki karnawałowy bal.
Naczelna idea całego przedsięwzięcia to właśnie integracja wrocławskich duszpasterstw akademickich. W poprzednich latach odbywały się co prawda studenckie bale (tzw. Bal na 100 Par czy Bal Białodunajecki), ale na mniejszą skalę. W tym roku po raz pierwszy odbędzie się bal zorganizowany z tak dużym rozmachem – mówi Michał Biały z DA Porcjunkula, jeden z głównych organizatorów zabawy. – Chcemy nawiązać do najpiękniejszych karnawałowych tradycji. Spotkanie rozpocznie się polonezem, potem będą kolejne tańce towarzyskie (przewidziane są hity z lat 80-90, może także wcześniejsze), kilka zabaw integracyjnych. Uczestników obowiązują stroje galowe. Zapraszamy oczywiście także duszpasterzy akademickich.
Główni organizatorzy balu wywodzą się z DA Porcjunkula, Przystań i Dominik. Duży wkład w przedsięwzięcie ma ‼Malina” – ks. Mirosław Maliński, duszpasterz akademicki z Wrocławia. Bal udało się zorganizować tanim kosztem. Studenci będą się bawić w auli Papieskiego Wydziału Teologicznego na Ostrowie Tumskim. Każde duszpasterstwo zapewnia dwa ciasta i dwie sałatki; uczestnicy balu mogą również indywidualnie postarać się o którąś z tych potraw, a wtedy zwolnieni będą z opłaty.
Wykwintna suknia i elegancki garnitur nie są z pewnością strojem, w którym najczęściej ‼imprezująâ€ mieszkańcy akademików. Tak jak polonez nie jest najpopularniejszym studenckim tańcem. Ale może właśnie na tej inności polega czar wielkiego balu? W końcu krawat u żaka nie musi kojarzyć się tylko z egzaminem...



Temat: Polityka dynastyczna


Bal Szczeciński w noc (świętego) Sylwestra

W Szczecinie, stolicy niedawno zjednoczonego Księstwa Pomorskiego, odbyło się jedno z największych wydarzeń kulturalnych roku 1629. Był to, słynny już wśród elit, Bal Szczeciński na który zjechało wiele ważnych osobistości. Powodem do jego organizacji było wielkie szczęście dla Księcia Bogislawa XIV i jego małżonki - Barbary Agnieszki Piastówny - narodzenie się zdrowego syna i następcy tronu, Krzysztofa Macieja. Mawiano już, że Gryfici są bezpłodni i czeka ich wymarcie, jednak na balu najważniejsze było świętowanie. Na zjazd przybyli - król szwedzki Gustaw II Vasa wraz z małżonką, królewicz polski Władysław Waza wraz z małżonką, książę holsztyński Friedrich III Oldenburg, książę anhalcki Friedrich Ascania wraz z małżonką, książę brunszwicki Christian Luneburski, książę meklemburski Adolf Friedrich I wraz z małżonką, książę wirtemberski Eberhard III, książę-elektor brandenburski Georg Wilhelm Hohenzollern, palatyn reński Friedrich V Wittelsbach, landgraf hesseński Wilhelm V, margrabia badeński Friedrich V, graf piastowski Jan Chrystian oraz księżna kurlandzka Elżbieta Magdalena Greifen. Taka śmietanka towarzyska już zapewniała dużą rangę imprezy w Szczecinie. Najbardziej chyba zaskoczyło osobiste przybycie króla Szwecji. Jak również można było poznać po liście gości zaproszono głównie protestantów i najbliższych sąsiadów, chociaż wyjątek tutaj stanowi zaproszenie Gabora Bethlena, księcia siedmiogrodzkiego, który w sumie i tak się nie zjawił oraz osoba królewicza Władysława Wazy. W związku z tym drugim pojawiły się plotki jakoby był to warunek powstania szlaku handlowego gdańskiego, ale szybko je zdementowano. Niemniej jednak organizator - Bogislaw XIV Greifen, obawiał się że goście mogą się pokłócić, zwłaszcza że na balu miał przebywać książę holsztyński, któremu Władysław zawdzięcza raczej niemiłe wspomnienia z niewoli, oraz krewniak - król Gustaw II, z którym zatargi o Inflanty a nawet dziedzictwo szwedzkie bywały częste. Nic jednak się nie wydarzyło, goście prezentowali nienaganną postawę. Sam książę pomorski również powstrzymał swoje zatargi z księciem meklemburskim o miasto graniczne Rostock i dzielnicę Schwerin. Cud narodzin oraz trwające święta połączyły osoby władców, ich najbliższych, towarzyszy, a nawet służbę w miłej zabawie.
Ci, którzy przybyli jako pierwsi uświadczyli jeszcze wigilijnej uczty oraz jasełek pod Bazyliką Szczecińską. Tłum zachwycony był pojawieniem się tylu znanych osobistości, delikatnie prószył śnieg. Na (świętego) Sylwestra przybyła lekko spóźniona księżna kurlandzka, niewiele wcześniej niektórzy książęta Rzeszy oraz królewicz polski. I właśnie w tą noc odbył się Bal. Każda z postaci miała okazję pochwalić się zasobnością swojej sakiewki, chwalono się wykwintnymi sukniami oraz przebraniami w modzie weneckiej. Książę pomorski zgromadził najlepszych muzyków z regionu, by zagrali dla monarchów. Rozpoczęła się zabawa i tańce, a także ucztowanie i rozmawianie o polityce. Z zamku szczecińskiego jeszcze długo dochodziły dźwięki niegasnącego przyjęcia, zaś biedniejsze kręgi mieszczan szczecińskich oraz pobliskiego chłopstwa, bawiły się w karczmach i na ulicach. Wszyscy świętowali. Następnego ranka, ewangelicy zebrali się ponownie w Bazylice Szczecińskiej by protestanckim zwyczajem wybrać dwóch ojców chrzestnych oraz jedną matkę chrzestną (zależało to od płci dziecka). Pierwszym chrzestnym dla malutkiego Krzysztofa został nie kto inny, a książę-elektor brandenburski, Georg Wilhelm Hohenzollern, drugim zaś król szwedzki, Gustaw II Vasa. Na matkę chrzestną wybrano zaś Elizabeth Stuart, 3 księżną Lennox, żonę króla.
Było to ciekawe wydarzenie, oby takich więcej.


Chrzciny Krzysztofa Macieja Gryfity




Temat: ARMIA CIEMNOŚCI-ZEBRANIE
- Raczej nie przyjechali - stwierdziła nimfa lekko rozbawiona- nigdy nie widziałam ich łapiących dorożkę. Podejrzewam ich o bramę międzywymiarową ...
- Nie czepiaj się szczegółów - zaśmiała się Haruka - Ale niech będzie. Po co przybyli.
- Zabawić się- odparła Niebieska wzruszając ramionami - Jak się zapewne domyślasz nie często są zapraszani na imprezki studenckie...
- Zabawić... byle tylko nie naszym kosztem - mruknęła niezadowolona - Myślisz że będą chcieli się plątać w tą cała sprawę z Armią?
- Nie wiem, nie sadzę. Akademia stara się nie mieszać do polityki. Wiesz pierwszą i najważniejszą powinnoscia jest magia i jej zachowanie ... - nimfa przewróciła oczami recytując formułkę znudzonym głosem. -Nie, nie wmieszają się. Przełożony im zabroni, a z tego co ich znam to będą grzeczni i czarujący, mają nadzieję na zaproszenie na ślub - mrugnęła do elfki- A tak serio mogę tylko podejrzewać, że Agnes i Margarit przyjechały tu częściowo ze względu na mnie ...- podniosła wzrok i spojrzała się przyjaciółce w oczy - Przepraszam.
- Mówiłaś ze mają ci pomóc. Jeżeli tak to mogę je nawet zaprosić na ten ślub - powiedziała marszcząc nos, niezadowolona na wzmiankę o takiej uroczystości - O ile się odbędzie, bo na razie to Teriksena najchętniej bym zabiła... Mam już nawet kilku potencjalnych wykonawców takiego zlecenia - uśmiechnęła się mściwie.
- Wiesz, ja nie mogę Ci zaproponować, że go zabiję bo Twój wuj wyznaczy sporą nagrodę za nimfią skórę, ale powiedz tylko słowo a będzie uprzykrzone życie jego - czarodziejka uniosła znacząco brwi
- Uważaj bo jestem gotowa z tego skorzystać. Więcej, jak zrobi mi jeszcze jeden taki numer to skorzystam. Tylko proszę Cię, tak żeby nikt ani mnie ani ciebie z tym nie wiązał.
- Postaram się, a ma to być coś wrednego czy raczej niewinnego ? - nimfa spytała się oglądając z zainteresowaniem swoje paznokcie, a jej oczy podejrzanie błyszczały.
- Niewinnego w twoim wykonaniu? - zdziwiła się Haruka - No to jestem ciekawa co to takiego by miało być
- Eh, jeszcze nie wiem ... Coś się wymyśli... może wysypka dokładnie między łopatkami ?
- A wiesz, że to niegłupi pomysł... - zamyśliła się elfka - Nie mógłby mnie wtedy o nic podejrzewać. jeżeli to będzie cos w tym stylu to poproszę na wynos. Tylko żeby nie rzucało się w oczy a było uciążliwe - na jej ustach zagościł mściwy uśmiech.
- Jeżeli wolisz mogę mu sprawić wielkiego pryszcza na środku czoła ....
-Nie, wysypka była lepsza... tylko żeby bardzo swędziała
Czarodziejka tylko uniosła brwi, jakby pytając " Wątpisz w to, że moja wysypka bardzo swędzi ?!"
Haruka natomiast nachyliła się nad nimfą i uściskała ją mocno
- Wiedziałam, że mogę na ciebie liczyć - szepnęła z rozradowaną miną. Kątem oka zauważyła Huggiego wychodzącego na taras i przypomniała się jej ich rozmowa
- A tak poza tematem... Nie widziałaś może Varin?
- Nie. A coś się stało?- obróciła się i zauważyła jeszcze cień sylwetki orka. - A ten gdzie leci z moją wodą ?!
- Nie wiem właśnie, nie pojawiła się na tańcu z Teriksenem,a Huggy cos mamrotał że nigdzie jej nie ma... Jakoś w to nie wierze, ale wołałam zapytać.
Czarodziejka pochyliła głowę i otarła nią o ramie elfki, jak to robią koty kiedy się łaszą- Może byś się trochę wyluzowała ? Wiem że jesteś tu ważną personą i przedstawicielką rodziny... ale może zacznij się cieszyć balem ?- Nimfa przyklękła na jedno kolano- Zatańczyś ? - puściła przyjaciółce niebieskie oczko.
Haruka ukłoniła się głęboko i podała nimfie rękę
- Z największą przyjemnością.
Niebieska wstała- To kto prowadzi ?- spytała unosząc brwi, pochyliła się jeszcze i wyszeptała elfce w szpiczaste ucho- wyznam Ci że tańczę, raczej słabo...
- Hmmm zastanówmy się... w takim razie chyba ja powinnam poprowadzić.... Dlaczego nie mówiłaś wcześniej... Harmi dałby ci parę lekcji tańca. Jest dobrym nauczycielem - mrugnęła do nimfy porozumiewawczo.
- hmmm nie mówiłam bo skończyłoby się to śmiercią jednego z nas, jeśli jest choć w jednej setnej tak ekspresywny jak Ty lub Twoje siostra...
- Można zaryzykować takie stwierdzenie... Pokaże ci najprostszy krok i ruszamy w tan - Haruka uniosła lekko suknie wykonała jeden nieskomplikowany układ kroków i spojrzała na nimfę wyczekująco - Powtórz, nie chce żebyś mi podeptała pantofle - zaśmiała się rozbawiona.
Nimfa z niejakim wdziękiem spróbowała powtórzyć. Za trzecim razem udało jej się wreszcie. -A o pantofle to się nie martw, nie podepczę...
- Zobaczymy - Haruka ujęła przyjaciółkę za jedną rękę, drugą położyła jej na ramieniu - No to zobaczmy jak nam pójdzie - uśmiechnęła się i wsłuchała w muzykę, po chwili zaczęła powoli wykonywać kroki trzymając się jednak taktów muzyki.
- Jakoś sobie poradzimy ... - nimfa poszła za przykładem przyjaciółki i po chwili kroki wychodziły jej wcale płynnie. Uniosła głowę, uśmiechnęła się triumfalnie. Po chwili jednak uśmiech znikł, a w oczach pojawił się strach- Tylko nie próbuj komplikować !!!
- Spokojnie. Świetnie ci idzie - Haruka uśmiechnęła się szeroko - A teraz powoli obrót - Zgrabnie poprowadziła nimfę wykonując prostą figurę i natychmiast wracając do ustalonego kroku - To naprawdę nie takie trudne.
- Ja wiem.. tylko wytłumacz to moim nogom. pląsać mogę ale do towarzyskich się nie nadaję ... Choć trzeba przyznać Kiernowi że nauczy mnie na tyle że na koniec nauki zatańczyłam nawet walca - w oczach nimfy widać było ogromną dumę.
- Nie lubię walca - mruknęła elfka, po raz kolejny wykonując obrót - A może podszkolę Cię do innych tańców?
-Może, ale nie teraz. Bo jak rymsniemy, to Twoja śliczna suknia przestanie być biała - nimfa pokazała elfce język i teraz ona pociągnęła ją do obrotu.
- Ile ja bym dała, żeby ona była chociaż kremowa - Haruka wywróciła oczami - Nie lubię bieli... ale nie traktuj tego jako wyzwania - dodała pospiesznie. Orkiestra przestała grac i Haruka ponownie się ukłoniła. Wokół niech goście przyglądali się im ciekawie. Nimfa uśmiechnęła się szeroko. Pomachała protekcjonalnie dłonią wszystkim, którzy się przyglądali i puściła oko przyjaciółce.
- To ja idę poszukać tego Twojego kochasia i zafundować mu rozrywkę, na ten wieczór....
--
"Nasze życie jest tym, czym czynią je nasze mysli" M. Aureliusz

Post był edytowany przez autora dnia 10 03 2005 o godzinie 22:09




Temat: [j.polski] Charakterystyka
Werter jest osobą sentymentalną i uczuciową, przez co widzi i odbiera świat inaczej niż inni, często płacze, jest naiwny w uczuciach i popada w melancholię. Natura jest odbiciem jego stanu psychicznego, dlatego też kiedy jest wesoły cały świat wydaje mu się być piękny, kiedy ogarnia go melancholia i smutek wydaje mu się, że wszystko jest szare i ponure co potęguje jego uczucia. Werter, kiedy poznaje Lottę zakochuje się w niej, widzi w niej swoją drugą połowę. Nie dopuszcza do siebie myśli, że jest zaręczona. Trafia to do niego dopiero na balu. Dużo spędza z nią czasu, zakochuje się coraz bardziej. Gdy przyjeżdża jej narzeczony Werter staje się bardzo nieszczęśliwy. Trudno mu żyć z myślą, że stracił swoją miłość. Postanawia wyjechać do miasta. Trudno mu odnaleźć się w nowej sytuacji. Ponosi klęski towarzyskie. Na przyjęciach traktowany jest jako jakieś indywiduum i nikt nie chce z nim rozmawiać. Gdy dowiaduje się o ślubie Lotty cierpi jeszcze bardziej. Cierpienia te potęguje jego nadwrażliwość. Werter jako mieszczanin żył w niższej warstwie społecznej, stąd też krytykował ówczesny podział społeczny. Było to spowodowane mniejszymi prawami, wywyższaniem się arystokracji i złego traktowania niższych warstw społecznych. Uważał, że wszyscy ludzie są równi a ich majątki nie powinny dzielić ich na warstwy społeczne. Ostatecznie nieszczęśliwa miłość do Lotty doprowadza go do ostateczności, postanawia targnąć się na swoje życie.

[ Dodano: 18 Pażdziernik 2006, 13:49 ]
jeszce cos mam

Werter jest tytułowym i głównym bohaterem powieści Johann'a Wolfgang'a Goethe'go pt "Cierpienia młodegoWertera". Uczuciowość i wrażliwość czynią z niego idealnego bohateraromansu. Werter jest człowiekiem atrakcyjnym towarzysko "Poczyniłem różne znajomości, towarzystwa nie znalazłem jeszcze żadnego.Nie wiem co mam w sobie pociągającego dla tych ludzi, tylu mnie z nich lubi", umie rysować, tańczyć, prowadzić konwersacje, ma dużo wolnego czasu, łatwo zdobywa przychylność kobiet i sam jest bardzo podatny na ichurok. Często się wzrusza. Pewnego razu spotkał sześcioro dzieci "od jedenastu do dwu lat" iuwijającą się wokół nich piękną dziewczynę "Średniego wzrostu, o pięknej figurze, odzianą w prostą białą suknię z różowymi kokardami u ramion ipiersi. Trzymała czarny chleb i krajała swym małym stojącym wokół, każdemu po kawałku wedle proporcji jego wieku i apetytu, i podawała każdemu uprzejmie..."Widok ten wzruszył bohatera tak bardzo,że do wieczora nie mógł myśleć o niczym innym. Na rzeczywistość reaguje natomiastemocjonalnie. Gdy na balu dowiedział się, że Lotta jest "tak jakby zaręczona" z "dzielnym człowiekiem" imieniem Albert, pomylił kroki w tańcu i w pewnym momencie "nie wytrzymuje", pochylasię i całuje dłoń Lotty "wśród najrozkoszniejszych łez". Liczą się dla niego tylko jedynie racje serca, a nie rozumu nie przeszkadza mu to, iż Lotta jest zaręczona. Spragniony uczucia, ideał kobiety znajduje o osobie Lotty "jednej z najmilszych stworzeń", którą kocha miłością bezgraniczną i absolutną "Odtąd niech słońce, księżyc i gwiazdy gospodarują spokojnie, ja nie znam dnia ni nocy i cały świat zatraca się wokółmnie". Werter to człowiek samotny z wyboru i w gruncie rzeczy nie rozumiany przezotoczenie. Mimo, że wielokrotnie skarży się na brak bliskiej osoby, tak na prawdę nie jest otwarty na ludzi iczęsto nimi pogardza "Jest to najpunktualniejszy błazen, jaki istnieć może.Powolny i nudny, jak stara ciotka. Człowiek, który nie jest z siebie nigdy zadowolony i którego przeto nikt zadowolić nie może.".Zbyt jest zajęty sobą i swoim cierpieniem, aby dostrzec problemy i potrzebyinnych. Werter gardzi życiem czynnym, wypełnionym aktywną działalnością.Przekonanie o bezcelowości ludzkiej egzystencji i niemożliwości prawdziwego porozumienia z innymi decyduje o jego postawierezygnacji. Swoje życie przeżywa wewnętrznie, spala się w intensywnych namiętnościach, miłość do dziewczyny powoduje już nie rozkosz, ale ból: "Niewidzę nic, nad wiecznie połykającego, wiecznie przeżuwającegopotwora". Ukojenie próbuje odnaleźć w kontakcie z przyrodą. Wyjeżdża na wieś gdzie zachwycał się tajemniczymi ogrodami "gdzie miła dolina dymi w koło mnie, a wysokie słońce spoczywa na powierzchni nieprzeniknionego lasu i tylkopojedyncze promienie wkradają się do wnętrza świątnicy" i studnią, z której wodę czerpały dziewczęta "najniewinniejsze to zajęcie inajkonieczniejsze". Uwolnienia od cierpień miłosnych szuka w samobójczej śmierci "Lotta! Lotta!- I koniec ze mną! Zmysły me plączą się. Już od tygodnia jestem bez przytomności. Oczy moje są pełne łez.Nie żądam niczego, nie pragnęniczego. Lepiej dla mnie bym odszedł", która stanowi dla niego akt wolności ludzkiej. Werter postrzega świat jako więzienie, rzeczywistość wrogą człowiekowi, absurdalną i bezsensowną.Życie jest dla niego pasmem nieszczęść, niszczących człowieka i pozbawiających jego egzystencjęsensu. Nie może zrealizować swych dążeń w otaczającym go świecie. Doznaje zawodu w miłości, życiu towarzyskim, gdy w czasie proszonego obiadu u hrabiego, Werterowi dano do zrozumienia, iż jako mieszczanin nie jest mile widziany wśród arystokracji, nawet kontemplacja natury nie przynosi już mu ukojenia.Życiowa filozofia Wertera jest głęboko pesymistyczna i nihilistyczna. Bohater Goethe'go cierpi na "ból istnienia", wynikający z samego faktu ludzkiej egzystencji.
Powered by WordPress