|
Czytasz wiadomości wyszukane dla hasła: sukienki ślubne Łódź Jaracza
Temat: TA suknia - wiedziałyście od razu? ...troszkę musiałam się nachodzić w poszukiwaniu Tej wymarzonej wyśnionej sukni ślubnej...ale było warto... suknie ślubne, które przymierzałam coś w nich zawsze dziwnego widziałam...coś mi nie odpowiadało...albo nie taki materiał albo jakiś mały drobiazg, albo godet w sukni....praktycznie wszystkie salony w Łodzi odwiedziłam, ale nie mogłam jej odszukać....hmmm....dopiero gdy weszłam do Cymbeline na Jaracza ....okazało się, że znajdę w nim moją suknie ślubną ;)na początku jak ją przymierzyłam i jeszcze nie była do końca zapięta byłam zdegustowana i kręciłam nosem... a gdy pani zapięła suknie to było to właśnie to czego szukałam... nic mi nie przeszkadzało i nie mogłam się do niczego doczepić... no jedynie do małego kwiatka , ale on zostanie odpięty ...czasem trzeba przejść długą drogę, aby odnaleźć to czego szukamy...;) Temat: Salony sukien ślubnych - nasze opinie Wczoraj, tzn w sobotę trafiłam do Łodzi w celu rekonesansu apropo sukien ślubnych... Zajrzałyśmy z mamą do Pronuptii i... wielkie rozczarowanie. Bryndza jak dla mnie. Mały wybór i nieszczególnie się zachwyciłam tym co było. Później jak w dym poszłyśmy na ul Jaracza i... ponownie rozcarowanie. Cymbeline zamknięta bez podania przyczyny, Najna zamknięta - również bez kartki Wrrrrrrrrrrrrrr jestem zła na te salony - kurcze jest napisane, że w sobotę są czynne Coż... Niedaleko był salon Pani Barbary Dresler na Więckowskiego. Zatem poszłyśmy tam. Dużo sukni, ogromny wybór, miła pani... kilka przymierzyłam - dwie mi się baardzo spodobały Ale najlepsze na koniec... Po dłuższej gadcez panią Basią mama napomknęła, że jej brat - a mój chrzestny chodził do klasy do Technikum z pewną Basią, która teraz ma salon i zapytała czy przypadkiem to nie Ona... Ojej okazało się że dokładnie to ta sama Basia :woooow: :smilegirl: Hehehee świat jest jednak mały... powiedziała, że jeśli zdecydujemy się na zakup sukni u niej, dostaniemy rabacik A można powiedzieć, że na dzień dzisiejszy już sobie coś upatrzyłam: suknia ecru, jednoczęściowa... łaaadniusia Ale nie nastawiam się za bardzo na nią, bo Pani powiedziała, że zadzwoni jak będzie coś super lub coś nowego. I że już ona się mną zajmie Temat: Salony sukien ślubnych - nasze opinie Ja odwiedziłam kilka salonów w Łodzi i okolicach, ale ostatecznie napisze tylko o czterech. 1. NAJNA - super obsługa i duży wybór, ale niestety nie znalazłam nic dla siebie. 2. Jakiś inny salon na Jaracza - na przeciwko Najny mniej więcej, jak będę tam przechoodzic to napiszę nazwę - były tam dwie panie ok. 40-50lat i kiedy przymierzyłam dwie suknie i w żadnej z nich się sobie nie podobałam to te "miłe kobitki" nie pozwoliły mi przymierzyć trzeciej, tzn. ja czekałam aż pani przyniesie mi suknie a ona powiedziała że mogę się ubierać jak nic mi sie nie podoba. BYłAM W SZOKU!! Zdecydowanie beznadziejna obsługa - choć suknie na wystawie ładne. 3. GALERIA MODY śLUBNEJ w Zduńskiej Woli - super salon, duży wybór sukien - mogą sprowadzić jakąś jeśli chce się przymierzyć a akurat nie ma jej w salonie, właśnie tam znalazłam sukienkę moich marzeń. Obsługa profesjonalnie się mną zajęła, ale miałam wrażenie, że Pani chce mi szybko wcisnąć tę suknię a mnie to irytuje, lubię się "przespać" z pewnymi rzeczami. 4. FURORA na ul. Sienkiewicza - to tutaj ostatecznie kupiłam moją wymarzoną suknię- tę samą która tak mnie zachwyciła w Zduńskiej Woli, ale o 500zl tańszą + 200zl na dodatki gratis!!! Obsługa w tym salonie jest super, panie bardzo miłe, potrafią doradzić w sprawie dodatków itp. Zdecydowanie polecam, warto zajrzeć choćby ze względu na konkurencyjne ceny, o czym się sama przekonałam Pozdrawiam Temat: 28.06.2008 KaMi Witam i gratuluje wlasnego dzienniczka Widze, ze podobaja Ci sie proste suknie, bez ozdob i ekstrawagancji. Na pewno znajdziesz cos dla siebie - salonow w Łodzi mamy tyle, ze mozna dostac zawrotow glowy Jesli chodzi o wypozyczanie/kupowanie, dla mnie nie ma to wiekszego znaczenia, a z moich obserwacji wynika, ze dla wiekszosci panien mlodych po slubie taka suknia za 2 czy 3 tys. staje sie "balastem" - wisi gdzies w piwnicy albo w jakiejs starej szafie, bo zajmuje duzo miejsca i przewaznie nie ma szans, by ja sprzedac. Oczywiscie to wspaniala pamiatka, ale mysle sobie, ze pamiatek i tak bedzie sporo - welon/stroik, podwiazka, bizuteria - drobiazgi, ktore zawsze przypomna o tym dniu. Ja zrobilam sobie takie zalozenie, ze do 2000 moge suknie kupic, ale powyzej tej kwoty juz nie i najwyzej bede probowala wypozyczyc. Warto tez odwiedzac salony, ktore potem moga wziac w komis Twoja suknie tam zakupiona. Tak jest np w Najnie na Jaracza. Sukienki wypozyczaja tez w salonach na Sienkiewicza, bodajze w Optimusie i w Goddess. W tym drugim salonie maja teraz upust 20% na wszystkie suknie. Wypozyczalnia jest tez na Gdanskiej w Martice i W Galerii Slubnej na Pilsudskiego Co do sali, sama mowisz, ze czytalas stary watek - teraz wszystko moze wygladac zupelnie inaczej. A zreszta, ilu ludzi tyle opinii, dlatego nie lam sie A moze wkleisz nam zdjecie swojego pierscionka zareczynowego. Na pewno forumki sa ciekawe Temat: Bielizna. A czy w Łodzi widziała któraś taki gorsecik? Bo ja bym baaardzo chciała taki przymierzyć, a u nas nigdzie go nie ma... Akla dokładnie taki sam gorset kupiła sobie moja siostra!!!!!!!! moja siostra kupiła sobie suknie ślubną i "wyposażyła się " cała w Najnie na Jaracza i tam też dostała taki gorsecik!! cena 180zł Temat: pomocy!wychodze za mąż! Witam cieplutko nowy watek fajnie ze kolejna osoba dolacza do grona osob bioracych slub w 2009 roku. Kiedy ja szukalam swojej sukni slubnej tez trafilam w internecie na stronke Ti-amo. Ciekawilo mnie jakie sa rzeczywiscie suknie od nich, nawet chciala sie wybrac ktoregos razu do Polrosu. Ale obylo sie bez tego wypadu bo swaja suknie znalazlam w Lodzi na Jaracza 6 a cena wcale nie byla gorsza niz te w Ti-amo. Tylko ze ja zalapalam sie jeszcze na wyprzedaze tegorocznych kolekcji i to dlatego taka atrakcyjna cena. Czekamy na Twoje relecje i gratuluje juz zalatwionych spraw. Temat: Agnieszka i Kamil- 26 kwietnia 2008 ale ja pomoge! ta suknie mozna dostac w salonie na jaracza 3!!! to jest suknia z kolekcji cymbeline.a jezeli nie w lodzi to w salonie w wawie www.slubne.pl Temat: Salony sukien ślubnych - nasze opinie No to ja też podzielę się z wami moja ocena lodzkich ( i nie tylko) salonow w kolejnosci: OPTIMUS PLUS- ul. SIenkiewicza- to był pierwszy salon do kotrego zajrzalam. Bylam sama i wlasciwie to przez przypadek tam weszlam "bo akurat bylam w okolicy". Panie przesympatyczne, najpierw obejrzalam katalogi po czym wybralysmy cos wspolnie (3 modele) , zeby zobaczyc jaki kroj, kolor do mnie pasuje... Maja suknie min. z kolekcji Agnes ROMANTICA-rog Kilinskiego i Pilsudskiego- tego salonu nei polecam. Poszlam tam z mama bo ona mnie o to prosila i powiem szczerze, ze nie czytalam wczesniej opinii na temat tego salonu. Przymierzylam 3 sukienki. Wlasciwie jedna z nich dostalam po moich prosbach. Zle wygladalam ale najlepszy byl komentarz Pani, ktora skwitowala to " wiedzialam, ze pani bedzie zle wygladac dlatego nawet nei chcialam jej podawac" Poza tym to byl pierwszy i ostatni salon, w ktorym kazano mi zalozyc biale rekawiczki i tiul na twarz cobym nie pobrudzila sukni... salon na Pilsudskiego przy Niciarnianej ( nie znam nazwy)- tam jest tylko wypozyczalnia. Ich drugi salon jest na Sienkiewicza ale nie wiem gdzie dokladnie. Estera Novias- Sienkiewicza- wspaniala obsluga. Na pewno Panie, ktore tam pracuja lubia swoja prace... Nie bylo zadnych problemow z przymeirzeniem sukien, same podsuwaly pomysly, maja bardzo duzy wybr sukni (rozne firmy: Pronovias, Atelier Diagonal, San Patrick, White One...) Bardzo polecam!!! Lady Katherine - Zachodnia- maly salon ale maja kolekcje sukien, ktore mnei interesowaly ( La Sposa), Pomimo duzego ruchu Panie bardzo sympatycznie obslugiwaly nie mialo sie odczucia, ze juz czeka na przymiezalnie nastepna osoba... Galeria Mody Slubnej- Zdunska Wola- salon bardzo przestronny z duzym "wybiegiem". Kolekcje sukien "AGnes" kiedys tez Cymbeline (niestety wycofano juz). Sympatyczna obsluga, bardzo pomocna, duzy wybor sukien z kolekcji...(wiekszy niz w Optimus plus) Cymbeline- Jaracza- piekne suknie, dosc duze ceny, sympatyczna obsluga... Najna- Jaracza- choc w listopadzie wiekszosc lodzkich salonow ma juz nowe kolekcje na 2009 rok Najna nie miala takich... Nic wiecej nei moge powiedziec bo nie przymeirzylam tam ani jednej sukni Claudia Langer- Zachodnia- nowo otwarty salon... fantastyczne suknei wloskich kolekcji, przesympatyczna obsluga, no i salon super (pachnie nowoscia) Bylam tez na wycieczce w Wawie ale sie rozczarowalam wiec nei bede wiecej pisac na ten temat... Generalnei polecam salon Estera Novias (duzy wybor; rozne kolekcje), Galeria Mody Slubnej ( najwiekszy wybor sukien Agnes; ciut nizsze ceny niz w Lodzi) Claudia Langer (posiadaja suknie, ktorych nie widzialam w zadnym innym salonie), Lady Katherine (bo tam wybralam swoje cudo ) Temat: Salony sukien ślubnych - nasze opinie Witam Dzieki informacjom jakie znalazlam na tym forum i dzieki waszym wszystkim wypowiedziom wybralam sie na poszukiwania wymarzonej sukni do łodzi. Wczesniej odwiedzilam salony w zdunskiej woli. dokladnie- galerie mody slubnej przy ul. łaskiej - pani jest srednio mila i probuje wmowic cos co nie jest prawda. za wszelka cene chce sprzedac suknie. z salonu wyszlam bardzo zawiedziona, bo pojechalam zeby przymierzyc konkretna sukienke, bo salo reklamuje sie ze posiada wszystkie suknie z danej kolekcji jaka prowadzi a tu... z calej kolekcji na miejscu okazalo sie ze sa 2 hmmm. ale moge przymierzyc cos innego... salon jest duzy i w srodku pieknie wyglada ale niewiele poza tym... malo pytan czego od sukni oczekuje... i duzo ciezkich oddechow kiedy zasugerowalam ze chcialabym cios jeszcze przymierzyc. salony w łodzi: Najna - jaracza 6 - rewelacyjna pani.przesympatyczna obsluga, bardzo duzo zadanych pytan. pani trafaia w 10tke. moglam przymierzyc 6 sukienek. dwie od razu odrzucilam ale nie moglam sie zdecydowac ktora z tych czterech jest piekniejsza. wybralam ta w ktorej poczulam sie najlepiej. nie zdedeklarowalam kupna od razu. a panie zaproponowala zeby przejsc sie po innych salonach zeby miec porownanie. tak zrobilam Najna 4- rownie milo Romatica - porazka. obsluga tragiczna. zeby przymierzyc suknie zarzucaja ci szmate na twarz. jesli od razu nie wyrazisz zachwytu suknia - pani bardzo glosno wzdycha. ogladam suknie po przymiarce na manekinie - a pani podniesionym tonem "ale w czym problem!". ja chialam sie zastanowic. slub jst w ostatnia sobote kwietnia. pani wiedzac o tym z dziwna mina odpowiada "no nie wydaje mi sie zeby miala pani duzo czasu na wybrzydzanie" - pocieszyla mnie jak cholera . wyszlam. DZIEWCZYNY ODRADZAM WIZYTE W TYM SALONIE. - niemila obsluga i marny wybor ... Przy sienkiewicz sa jeszcze dwa salony - nie pamietam ich nazw - obslugujka panowie - w jednym z salonow pan nawet nie wyciagnal rak z kieszeni a w drugim zaraz od wejscia zapytal czy chce kupic suknie czy wypozyczyc? w zaleznosci od udzielonej odpowiedzi ogladasz rozpadajce sie segregatory - czerwony albo zielony wrocilam do NAJNY przy Jaracza 6 -polecam!! w cenie sukienki uslugi stylisty gratis. bardzo mila obsluga i piekny wystroj salonu. Kupilam sukienke. odbieram ja w kwietniu i jestem przeszczesliwa nie moge sie doczekac jej odbior. Dziewczymy pamietajcie ze NA SUKNIE CZEKA SIE CONAJMNIEJ 3 MIESIACE!!!! Pozdrawiam i udanych zakupow zycze Temat: Salony sukien ślubnych - nasze opinie Galeria Slubna- weszlam akurat jakas dziewczyna mierzyla suknie , wygladala w niej koszmarnie a pani na sile chciala ja uszczesliwic wiec szybko sie wycofalam Jak ja byłam w tym salonie to pani też mierzyła ze mną wszystko, nie we wszystkim wyglądałam dobrze, ale pani na nic mnie nie namawiała, więc jestem nieco zaskoczona tą opinią. Podobnie zresztą było z moją koleżanką, która jest "przy kości" i w nic się do końca nie mieściła. Jak zakładała suknię, pani wyjaśniała jak ta suknia będzie wyglądała w jej rozmiarze, jak się nie podobało to ją zdejmowały. A poza tym, ktoś już gdzieś tutaj to napisał, że ile osób tyle gustów i może najzwyczajniej na świecie obsługującej pani się ta dziewczyna w tej sukni podobała A jeśli chodzi o moje dalsze spostrzeżenia dotyczące salonów: Sława na Piłsudskiego - bardzo dużo drogich sukni, a obsługa w miarę miła, ale nie powalająca. Akurat panie mierzyły z inną klientką i długo czekałam, aż do mnie podejdą. Dwie suknie zmierzyłam, ale jedna odpadła cenowo (4500 zł ), a te, które są ich wytworami zupełnie do mnie nie przemawiają, za bardzo jak już pisałam "prywaciarskie". Salon przy Targowej - był tam tylko jakiś mało uprzejmy pan , więc o mierzeniu nie było mowy i szybko wyszłam. Romantica - pokłóciłam się z panią, bo mnie wyprosiła mówiąc, że mam wrócić z mamą, a moja mama mieszka 300 km od Łodzi i nie będzie ze mną wybierała sukni ślubnej Ale chyba nie napisałam na ich temat niczego nowego... Furora - obsługa w porządku, chociaż nie taka obskakująca jak niektóre z Was pisały (ale może za bardzo się na nią nastawiłam), suknie też ładne, ale nic takiego, żebym już się mogła zdecydować. Jeszcze mi została Isabel i powrót do niektórych salonów na Jaracza i na Sienkiewicza. Relacja wkrótce. [/b] Temat: Najna Wybierając suknię ślubną w Najnie miałam bardzo podobne wrażenia do tych opisanych powyżej. Byłam wręcz zachwycona - zarówno suknią, jak i obsługą. Niestety w momencie wpłacenia pieniędzy czar Salonu prysł! Ku przestrodze... Salon Sukien ?lubnych 'Najna' ul. Jaracza 6, Łódź Składam skargę w związku ze złą jakością usług świadczonych przez Salon Sukien ?lubnych 'Najna' mieszczący się przy ulicy Jaracza 6. Szczególny dla mnie dzień został zepsuty przez złą jakość zamówionej w Państwa Salonie sukni ślubnej, a także wcześniejsze problemy wynikające z niekompetencji niektórych pracowników Salonu. Sytuacja od samego początku wymykała się z pod kontroli osób pracujących w Salonie. Pomimo wielokrotnych zapewnień ze strony personelu dotyczących dostępności wszelkich dodatków do sukni na miejscu, nie otrzymałam żadnej pomocy przy doborze bielizny. Rzekome jej dopasowanie miało mieć miejsce w czasie pierwszej przymiarki. Wtedy też okazało się, że dobranie biustonosza na miejscu jest niemożliwe ze względu na znaczące braki w oferowanym asortymencie. Nadal jednak zwodzono mnie obietnicą dostawy w najbliższych dniach. W rezultacie na dwa tygodnie przed ślubem zostałam postawiona przed koniecznością samodzielnego wyszukania odpowiedniego do sukni biustonosza, co okazało się bardzo kłopotliwe w związku z nagromadzeniem innych obowiązków, związanych zarówno z pracą zawodową, jak i organizacją ślubu. Pomimo moich nieudolnych, i coraz bardziej desperackich, prób dopasowania bielizny (w okresie dwóch tygodni odwiedziłam Salon około pięciu razy z coraz to nowymi biustonoszami i gorsetami), żadna z pań pracujących w Salonie nie poinformowała mnie o możliwości wszycia do sukni miseczek podtrzymujących biust. Jedyne zaproponowane mi, i usilne forsowane, przez krawcową rozwiązanie to silikonowe miseczki, które, jak się potem okazało, były najgorszym z możliwych rozwiązań przy biuście mojego rozmiaru. Wobec braku jakiejkolwiek alternatywy zostałam jednak zmuszona do ich zakupu, oczywiście w Salonie. Kolejnym problemem było nie wywiązywanie się krawcowej z uzgodnionych już w czasie pierwszej przymiarki przeróbek. Pomimo moich wielokrotnych w/w wizyt w Salonie w celu przymierzenia sukienki, nie miałam możliwości sprawdzenia dopasowania sukni, np. guma pod biustem i szelka zostały dopasowane przez inną krawcową dopiero w ostatnim tygodniu przed ślubem, dokłaniej 3 dni przed (choć zostały zapisane do wykonania ponad miesiąc wcześniej!). Największym problemem okazała się jednak zła jakość zakupionej sukni. Już w czasie ceremonii ślubnej z halki wydostał się usztywniający ją drut. Sytuacja powtarzała się kilkakrotnie w czasie zabawy weselnej pomimo licznych prób unieruchomienia koła wewnątrz halki. Co więcej, ostra krawędź drutu zdołała przebić koronkę halki. Ponadto, w momencie wejścia na salę weselną zerwała się wierzchnia warstwa trenu, co przyczyniło się do jego przypadkowego rozerwania przez osobę idącą za mną. Na skutek powyższych wydarzeń, większą część wieczoru ja, mój narzeczony, mama i przyjaciółka spędziliśmy reperując sukienkę. Tylko dzięki podpięciu sukni agrafkami, udało się uniknąć jej zupełnego zniszczenia. Dzień ślubu pozostanie jednak w pamięci mojej i moich bliskich jako pasmo udręki dzięki zakupowi dokonanemu w Państwa Salonie. Trudno mi ocenić na ile powyższa sytuacja była spowodowana zaniedbaniem krawcowej lub innych pracowników, a na ile złą jakością sprzedanej przez Salon sukni. Oczekuję jednak podjęcia przez Państwa odpowiednich kroków w celu wyciągnięcia konsekwencji w związku z zaistniałą sytuacją. PS: Od złożenia tej skargi w Salonie upłynęły 3 tygodnie. Winą za moje problemy kierownictwo 'Najny' obarczyło krawcową, która rzekomo źle przygotowała suknię do odbioru. Mimo to, pani ta pracuje w Salonie nadal i, jak mnie dzisiaj poinformowano, będzie pracować dalej. Uważajacie zatem na 'Najnę' i niekoniecznie wierzcie we wszystko co mówią jej sprzedawczynie. Temat: Salony sukien ślubnych - nasze opinie Asia - Czw Paź 23, 2003 10:18 am Hej Łodzianki, proponuję wpisywanie adresów salonów ze ślubnymi sukniami. Mam nadzieję, że Mezatki opowiedzą nam gdziw warto zajrzeć, a gdzie na pewno nie, bo np jest niemiła obsługa albo ceny wyższe niż wszędzie. galionka - Czw Paź 23, 2003 10:27 am Ja chyba przeszłam całą Łódź w szerz i w zdłuż... Napewno warto wstąpić do salonów takich jak: - Sława na ul. Piłsudskiego...miła obsługa-tu warto wyprać suknię po ślubie-robią to profesjonalnie, - Salon na ul. Ogrodowej-dosyć tanie suknie 1200-1800zł - Romantica na ul. Piłsudskiego/Kilińskiego-tam nie byłam(bo jeszcze wtedy tego sklepu nie było-ale widać, że warto). - Optimus ul. Sienkiewicza-b.duży wybór sukni-tu można wypożyczyć suknię wartą 3500zł za 500zł. - Na ul. Sienkiewicza są 3 salony-należy odwiedzić wszystkie-są blisko siebie. narazie tyle... laurena - Czw Paź 23, 2003 12:00 pm Salon sukien slubnych na nowomiejskiej - tam kupowalam swoja. Suknie sa ladne i nie drogie, poza tym spis salonów jest tez na naszj stronce Majaa - Czw Paź 23, 2003 1:24 pm No cóż w moim przypadku miało się zakończyć na 3-4 salonach a odwiedziłyśmy z mamą i tatą paręnaście. Jednak ta jedyna wymarzona suknia wisiała sobie w salonie na Ogrodowej (to był 2 salon w kolejności odwiedzin). Miło też wspominam pracownię na Jaracza pomiędzy Kilińskiego a Wschodnią. Tanie suknie szyje pani na Wschodniej niedaleko Pomorskiej. galionka - Czw Paź 23, 2003 1:25 pm Laureno ja też tam byłam i pamiętam że był to salon z najlepiej dopasowanymi gorsetami (widocznie mają świetną krawcową). Majaa - Czw Paź 23, 2003 1:35 pm A ja od dawna zapierałam się, że nie będę miała sukni z gorsetem do ślubu. A jednak wystąpiłam w gorsecie. Poprostu w sukniach jednoczęściowych wyglądałam tragicznie. Nic się nie układało. Edyta - Czw Paź 23, 2003 10:54 pm laurena w ktorym salonie kupowalas swoja suknie? na nowomiejskiej sa chyba ze 3 salony Edyta - Czw Paź 23, 2003 10:57 pm aha salon NAJNA ma tak takze ciekawa kolekcje ul Jaracza 4 i Jaracza 6 glowny salon jest na JAracza 6 laurena - Pią Paź 24, 2003 11:41 am Na nowomiejskiej miedzy placem wolnosci a ogrodowa Kasik - Pią Paź 24, 2003 2:13 pm No to już dziewczyny wymieniły prawie wszystkie salony w których byłam. Swoją kupowałam w Sławie, bardzo miła obsługa, ja zapłaciłam tylko za suknię - welony, rękawiczki, ozdoby do włosów i szal dostałam gratis (kilka moich kuzynek robiło tam zakup i zawsze są jakieś zniżki). Natomiast jesli chodzi o Romanticę to jest tam fatalna obsługa. Nie za bardzo pozwalają przymierzyć suknie i wogóle szybko z tamtąd wyszłam. Proponuję wejść też na Piłsudskiego chyba 59 przy przędzalnianej - bardzo duży wybór. Edyta - Pią Paź 24, 2003 2:44 pm ja o Sławie słyszałam zupełnie coś innego, chodzi mi o obsługię i wybór sukien lucky72 - Sro Paź 29, 2003 9:03 am mam nadzieję że wspominając o krawcowej ze wschodniej to własnie mówiłyście o niej ja właśnie tam zamierzam szyć suknie odwiedzilam parę salonów i najmilej wspominam Właśnie piłsudskiego 59 oraz salon na zachodniej i mało brakowało żeby to był mój salon ale muszę mieć suknię szytą i właśnie fachowość pani ze wschodniej mnie ujęła ale jak to wszystko będzie wyglądało w praktyce to mogę stwierdzić dopiero w grudniu gdy zaczniemy już szyć kryszka - Sro Paź 29, 2003 4:16 pm Lucky72, możesz napisać mi na priv dokładny adres bądź telefon do tej pani ze Wschodniej? I czekam na relację z postępów szycia . lucky72 - Sob Lis 08, 2003 1:09 pm własnie coś mi się przypomniało jak chodziłam za sukienkami trafiłam pod adres na więckowskiego wejście od bramy. Była tam wypożyczalnia ale jak się z panią tam zgadałam to za 600 złoty mogłabym kupić sukienkę która mi sie szalenie podobała i była to cena wraz z dopasowaniem. to tak gwoli informacji jeśli ktoś szuka wersji super oszczednościowej wprawdzie było to miesiąc temu ale co najmniej dwie suknie wywołały u mnie zachwyt ze względu na fason i cenę nie wiem jakie warunki tam są teraz ale może warto zajrzeć zwłaszcza że ceny w wypożyczalniach mieszczą sie w granicach 500 wzwyż. kryszka - Nie Lis 09, 2003 2:48 pm Lucky, a tak dokładnie gdzie na Więckowskiego, albo chociaż orientacyjnie na jakim odcinku? Edyta - Nie Lis 09, 2003 7:17 pm jak na więckowskiego to może pod numerem 3 a tutaj jest strona tego salonu http://www.mojslub.pl/ lucky72 - Nie Lis 09, 2003 8:12 pm chyba masz racje to było pomiedzy Piotrkowską a Zachodnią to mógł być numer 3 niezbyt duzy sklep idość duży wybór ale to było jakiś miesiąc temu kryszka - Sro Lis 12, 2003 8:24 pm Dzięki dziewczyny. A czy nie jest to przypadkiem obok sklepu z kapeluszami? Bo właśnie na Więckowskiego przy Piotrkowskiej koleżanka mówiła mi o świetnej krawcowej. Może to to? Edyta - Sro Lis 12, 2003 10:43 pm kryszka ja ci nie pomoge bo nie zwrocilam uwagi gdzie to jest galionka - Czw Lis 13, 2003 8:46 am Temat: Salony sukien ślubnych - nasze opinie No to teraz ja napisze o swojej wycieczce w poszukiwaniu tej jedynej sukni ślubnej. Na początku musze dodać, że jestem osobą puszystą i wiadomo, że ciężko do takiej figury dobrać coś odpowiedniego. Bardzo się bałam, bo nie wiedziałam jak to wygląda z rozmiarami. Już 3 razy byłam w łódzkich salonach i wzięłam ze sobą do pomocy mamusię, świadkową i przyjaciółkę. Pierwszy salon, który odwiedziłyśmy to salon SŁAWA na Piłsudskiego. Pani przywitała nas bardzo gorąco i bardzo sympatycznie. Moje współtowarzyszki zasiadły przy stoliku i zaproponowano im kawke. Oczywiście moje pierwsze pytanie do tej Pani to czy maja takie wielkie rozmiary jak na mnie, Pani od razu odpowiedziała, że mam sie niczym nie przejmować tylko rozbierać i halke zakładać. Za chwilę weszła do przymierzalni z przepiękną suknią. Jak wyszłam z przymierzalni to dziewczyny oniemiały z wrażenia, że tak ładnie wyglądałam. Wiadomo, że suknia nie do końca była z tyłu związana, ale i tak widać było jej superancki efekt. No ale, że to był pierwszy salon to postanowiłyśmy iść dalej - mając w głowie ciągle tą pierwszą suknię, w której czułam się jak księżniczka. Potem weszłyśmy do ROMANTICI, ale tam tylko weszłam i usłyszałam, że nic tu dla siebie nie znajde więc odwróciłam się na pięcie i szybko wyszła. Pani była gburowata i bardzo niesympatyczna. Potem poszłysmy do salonu JOANNA na Kilińskiego. I w sumie to nie wiem co mam mysleć o tym salonie, ponieważ Pani powiedziała, ze nic mi nie może pokazać, że trzeba się umówić na spotkanie ze stylistą, który wszystko powie co i jak, tych spotkań miałoby być 3 i suknia będzie idealna. Z jednej strony to spoko takie spotkania, ale moja kuzynka szyła tam sukienke i suma sumarum na weselu była cała poobcierana, więc jak ta suknia była taka idealna to nie wiem. Jakoś nie zachwycił mnie ten salon. Następnie odwiedziłyśmy salon ALINA na Klilińskiego. Jednak mimo moich wielkich oczekiwań (po obejrzeniu strony internetowej) nic mnie w tym salonie nie zachwyciło, ani nie odrzuciło. Następnie odwiedziłyśmy ulicę Sienkiewicza. Opowiem tylko o tych salonach, w których coś mnie urzekło - pozytywnie bądź negatywnie. Pierwszy to salon POEZJA - obsługa rewelacyjna, dziewczyny proponowały mi sukienki, przynosiły, zdejmowały, zakładały, opowiadając przy tym śmieszne historie. Ogólnie było tam wesoło i spodobały mi sie dwie suknie. Dziewczyny były gotowe na różne moje poprawki i zmiany, ale chyba to jeszcze nie było to. Na tej ulicy to był jedyny salon, który mnie zachwycił. Teraz ta druga strona medalu - salony bardziej kiepskie. Pierwszy to ta druga SŁAWA - genralnie to nic do nich nie mam, bo nie miałam okazji nawet nic poprzymierzać, ponieważ kolejka była spora, a każda dziewczyna przymierzała po parenaście sukien także jak szybko tam weszłam, tak szybko wyszłam. Następnie to dwa salony najbliżej Narutowicza - nie znam ich nazw, bo szybko z nich wychodziłam hehe. Pierwszy to po schodkach w dół. Odrzucił mnie zapach dymu papierosowego. Poprostu nie wyobrażam sobie odbierać swoją suknię, która wisi w pomieszczeniu, w którym się pali. Bleeee - szybko wyszłam i nie chciałam słuchac co Pani do mnie mówiła. Nastepny salon zaraz obok, to salon po schodach w góre. Gdy weszłyśmy do środka to wyskoczyła niezbyt miła starsza i zgarbiona Pani i od razu zaczeła gadać, że dal mnie to nic tu nie będzie. Była tam jedna Pani, która jedak chciała się mną zająć, ale ta starsza chyba stwierdziła, że niewarto. Poza tym to jedna dziewczyna mierzyła suknię, a Pani która ja obsługiwała była zachwycona i wogóle cały czas opowiadała tej biedej dziewczynie jak to ona pięknie i rewelacyjnie wygląda, a wcale ta suknie do niej nie pasowała (moim zdaniem). Równie szybko stamtąd wyszłyśmy. Dalej udałyśmy się na ulicę Jaracza. W każdym salonie NAJNY nikt nie zauważył, że wogóle weszłyśmy do tego salonu dlatego szybko z niego wyszłyśmy. I weszłyśmy do salonu SYLWIA w bramie. Tam zobaczyłam suknię, którą już wcześniej mierzyłam i czułam się w niej jak księzniczka, więc od razu chciałam ją ponownie założyć i znowu się tak poczuć. Pani bez problemu dodała mi dodatki: welon, rękawiczki. Dodam, że suknia w tym salonie była lepiej wykończona niż w tym wcześniejszym - była piękna, a ja czułam się bosko, rewelacyjnie i wspaniale. I to będzie chyba mój celny wybór. Mimo to, że już się prawie zdecydowałam dziewczyny wyciągneły mnie na następne poszukiwania, poza tym to chciałam jeszcze odwiedzić salon BARBARA tak przez was wszystkie polecany i tam też żeśmy się udały. Pani, która mierzyła mi suknie była bardzo sympatyczna, ale ja marze o sukni białej białej (śnieżno białej), a tam suknie były tylko białe i to mnie odrzuciło. Poza tym też załozono mi na ręce jakieś rękawiczki, które najpierw pomyślałam, że sa do sukni, żeby widzieć lepeij efekt. Ale okazało się, że to po to żeby nie zabrudzić sukni, która i tak była szara, bo przymierzana milion razy. Średnio byłam zachwycona i szczerze powiem troche się zawiodłam. Więc pojechałyśmy na Zachodnią do salonu MADELEJNE omijajcie ten salon szerokim łukiem. Wiem, że mam wielki rozmiar czy tam duży, ale Pani myslała, że wybiorę sobie suknie patrząc na nią - porażka. Szybko wyszłyśmy i udałysmy sie do LADY KATHERINE. Tam Pani na siłe założyła mi jedną suknię i inne tylko już przykładała do mojego ciała więc generalnie spowodowała, że już dalej nie miałam ochoty na przymierzanie sukien slubnych. Ale dziewczynki wspieraly mnie na duchu i poszłyśmy do salonu MICHALAK. Tam była przesympatyczna Pani, która od razu poprawiła mi nastrój. Przymierzyłam sukienkę, która podobała mi się i tam Pani opowiedziała, że jak się zrobi zakupy do pewnej sumy to fundują wycieczkę 7 dniową - kusząca propozycja, ale w głowie ciągle miałam suknię, w której czułam sie rewelacyjnie i fantastycznie. Następnie udałyśmy się do salony CLAUDIA LANGER, tam nic nie przymierzyłam, bo były dla mnie ceny zbyt wygurowane, ale generalnie obsluga była miła. Odwiedziłyśmy jeszcze salon LOVE STORY gdzie Pani przymierzyła mi coś zupełnie nie w moim stylu, a resztę kazała sobie wyobrazić hehe. Miałam już dość dalszych poszukiwań i wkońcu podjęłam decyzję, że suknię zamówie w salonie SYLWIA- rewelacyjny mały salonik- POLECAM. Troszke sie rozpisałam, ale myślę, że moje opinie są trafne. Pozdrawiam |
Linki
|